 |
|
mam ochotę pierdolić szkołę, spakować plecak, założyć ciepły sweter, do termosu wlać wódki i z papierosem w ustach szukać okazji na szczęście. i nie wracać. już nigdy nie wracać.
|
|
 |
|
a o godzinie 25:00 wstanę podniosę wysoko czoło i pójdę. już nigdy mnie nie znajdziesz.
|
|
 |
|
. wmawiaj mi że szczęście mam . . .
|
|
 |
|
Rozstanie boli tak bardzo dlatego, że nasze dusze stanowią jedno. Może zawsze tak było i może na zawsze tak pozostanie. Może przed tym wcieleniem żyliśmy po tysiąc razy i w każdym życiu siebie odnajdowaliśmy. I może za każdym razem z tego samego powodu nas rozdzielano. Co oznaczałoby, że dzisiejsze pożegnanie równa się pożegnaniu sprzed dziesięciu tysięcy lat i stanowi preludium przyszłego pożegnania.
|
|
 |
|
A ja dalej pamiętam jak topiłam się w Twojej ulubionej bluzie ..
|
|
 |
|
jesteś jak wódka...ale obejdę się
|
|
 |
|
często mam dojść tego całego szajsu przez który mam coraz bardziej zryta banie. nie ogarniam co się stało z nami wszystkimi z 'najlepszymi' kumplami z piaskownicy teraz mijamy się szerokim łukiem na ulicy nie ma nawet zwykłego siema. mijamy się jak powietrze, a kiedyś godzinami leżeliśmy na trawie i śmialiśmy się ze wszystkiego. udajemy ze nic nie było, chociaż pamiętamy i tęsknimy za dawnymi czasami, chcemy wrócić do tego co było kiedyś do beztroskiego życia małolata.
|
|
 |
|
no i stało się już nie jesteś pierwsza myślą jak wstaje rano ani ostatnią jak zasypiam, nie zerkam nałogowo na telefon bo może napisałeś jednak, nie daje sobie łudzących nadziei na przyszłość bo wiem że i tak będzie odwrotnie, usunęłam wszystkie twoje zdjęcia, stare wiadomości w których pisałeś że nie możesz beze mnie żyć, już nie myślę o tobie, nie płacze po nocach z tęsknoty, już nic tam w środku nie boli, dla mnie już Ciebie nie ma.
|
|
 |
|
widzę dźwięki, słyszę kształty, dotykam wspomnienia, historie przemilczane, zmięte, skreślone.
|
|
 |
|
między nami rytm słów odstępów, między słowami.
|
|
 |
|
I like it when you smile but I love it when I'm the reason.
|
|
|
|