Bo nie ma we mnie nic interesującego, nic co mogłoby Cię zaskoczyć, nie ma we mnie niczego co mogłoby powalić Cię na kolana, niczego co dałoby Ci powód do powiedzenia sobie: "kur** jak ja kocham tą dziewczynę".
Wszędzie widzę Twoją twarz. Ciągle odwracam się za siebie, bo wydaje mi się, że słyszę moje imię, które dobiega z Twoich ust. Czuję Cię tu przy mnie. Mam wrażenie, że jesteś ze mną. Powiedz mi, jest to schizofrenia czy nieodwzajemniona miłość?
Za każdym razem gdy słyszała ze spotyka się z inną zaciskała pięści i powtarzała jak mantrę: "Przecież nie mam do niego żadnych praw. Przecież nigdy nie byliśmy razem. Przecież nigdy mi nic nie obiecywał. Spokojnie...".