 |
|
Ciepły koc, lampka czerwonego wina, przygaszone lekko światło. Pamiętasz? Nie pamiętasz bo dla Ciebie to było coś niewartego uwagi. Mały nic nieznaczący incydent. Nic nieznacząca osoba z dziurą w sercu. Z połatanymi ranami. Zapomniałeś.. wszystkie wspomnienia uleciały jak papierosowy dym.. Zapiłeś je wolnością. Nie chciałeś pamiętać i udało Ci się to. Nie tęsknisz, nie wspominasz, nie kochasz.. To zupełnie odwrotnie niż ja. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
  |
|
` były 19ste urodziny kumpla. Wszyscy wpakowaliśmy się w trzy auta i pojechaliśmy gdzieś na miasto. W końcu trzeba było to opić i obawić. Po dwudziestu minutach w aucie pełnym dymu i już zapachu alkoholu, dojechaliśmy. Wokół budynku było pełno ludzi. Laski w krótkich spódniczkach i faceci łapiący je za tyłek bo przecież jest weekend, nikt się nie dowie. Już na wejściu muzyka dała mi zapomnieć o wszystkim. Minęła pierwsza godzina, druga i już każdy czuł tę noc. Wchodząc do łazienki widziałam laski które ledwo trafiają banknotem w nos. Facetów, którzy tylko czekają na okazje. Było dobrze. Grała dobra muzyka, płynęło dużo wódki i byłam w dobrym towarzystwie kiedy nagle kątem oka spostrzegłam jego. Podszedł do mnie i szepnął mi na ucho, że to nadal dla niego wiele znaczy. Tą krótką chwilą, tym momentem zniszczył mi nie tylko wieczór, ale też wszystko co próbowałam zbudować sama, od początku. / abstractiions.
|
|
  |
|
` nie wiem co dalej z nami. Nie wiem co z naszą miłością i dobrym rytmem codzienności. Chyba to wszystko jakoś zanika. Chyba uśmiech już dawno u mnie nie był. Nie wiem czy to wina jesieni, nadchodzącej zimy ale chyba panuje we mnie jakaś cholernie niszcząca mnie monotonia. Może to minie za chwile, może na wiosnę, ale wiem że kiedyś musi. / abstractiions.
|
|
 |
|
chciałam.. chciałam ale dla niego to za mało. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
i znowu to coś.. coś co od środa powoduje, że mam ochotę iść gdzieś. usiąść i poczekać aż wzejdzie słońce, aż promieniami na nowo namaluje na twarzy uśmiech, który już zgasł. Aż porannym wiatrem otuli zmarznięte ciało. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
Cały czas liczę na to, że wrócisz.. że przyjdziesz tu i pozwolisz się przytulić, że pocałujesz w czoło i nie dasz nikomu tego ponownie spieprzyć. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
Czuję jak stare rany na sercu zalewają się krwią. Z każdym jego wypowiedzianym w moją stronę słowem otwierają się przed nim jak drzwi, okna.. jak zamki, do których klucze już dawno pogubiłam. Jego wzrok, który zawsze trafiał w mój najczulszy punkt. Jego dłonie, ramiona.. kiedyś tak bardzo bezpieczne teraz zadają największy ból. Rozdrapują strupy nie zważając na ilość płynących z nich wspomnień.. tych, których tak bardzo nie chcę pamiętać. Kiedyś? Idealny, kochający i najbliższy memu sercu człowiek. Dziś? Pomyłka.. jedno wielkie nieporozumienie, które nie zasługuje chodź na sekundę mojej uwagi. Nie zasługuje na to, by w ogóle pojawiać się w moim życiu... nawet przypadkiem. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
  |
|
` proszę Cię tylko o jedno. Dzisiaj, jutro, za tydzień, miesiąc, rok, na zawsze - bądź. / abstractiions
|
|
  |
|
` bardzo przyzwyczaiłam się do jego zapachu. Do sposobu w jakim mnie całuje i uścisku w jakim trzyma moją dłoń. Uwielbiam kiedy obejmuje mnie ramionami i tak delikatnie całuje w czoło. Nigdy nie przeżywałam czegoś lepszego, będąc przy drugiej osobie. I tak, wiem że to miłość. / abstractiions.
|
|
  |
|
` nie wyobrażam sobie dnia spędzonego bez niego. Nie chcę nigdy próbować żyć oddzielnie. Nie możemy dopuścić do tworzenia świata od nowa, osobno. Nigdy nie możemy sobie pozwolić na niebycie razem. / abstractiions.
|
|
  |
|
` czuję tą cholerną bezsilność i serce które w tym momencie już przestało bić. Kurwa przecież tak nie miało być. / abstractiions.
|
|
  |
|
` jakiś czas temu pozbierałam się po kompletnie nieudanym związku. Udało mi się wyjść z tej chorej, półtora rocznej miłości dzięki niemu - mężczyźnie który zabrał cały mój świat, włożył sobie moje serce pomiędzy własne żebra a teraz? Teraz kurwa nie mam serca bo zwyczajnie zostałam sama. / astractiions.
|
|
|
|