 |
|
Żeby wszystko było po naszej myśli. żaden skurwysyn nie dał rady nas zniszczyć.
|
|
 |
|
Zobaczyłam Cię i już wiedziałam, że dostarczysz mi tych najpiękniejszych, ale i najgorszych wspomnień
|
|
 |
|
Zaczynam od nowa. Bez chłopaka, bez przeszłości, bez pierdolenia się z sentymentami i próbą uszczęśliwiania każdego. I chuj, będę przeginać z alkoholem i flirtować z facetami. Dokładnie tak jak wtedy, gdy jeszcze nikt ni złamał mi serca
|
|
 |
|
jeśli opowiadam Ci o sobie, swoim życiu, problemach, dylematach - ufam. jeśli Ty powtarzasz to innym, rozpowiadasz na prawo i lewo - z miejsca stajesz się w moich oczach skończoną szmatą.
|
|
 |
|
Z sarkazmem przez życie, w świat ironii.
|
|
 |
|
Chodź, pokażę Ci miasto z perspektywy chmur.
|
|
 |
|
Totalnie różni, a jednak tacy sami.
|
|
 |
|
koniec pierdolenia o tym, czego nie ma.
|
|
 |
|
Siemasz kwiatuszku, prezentujesz się konkretnie .
|
|
 |
|
I możesz go nie kochać, mieć kompletnie gdzieś co się z nim dzieję. Z kim się teraz zadaję i czy ma dziewczynę. Możesz mieć wyjebane na całą jego egzystencję, ale mijając go na ulicy i tak odwrócisz głowę. Choćby nie wiem co nie zdołasz nie spojrzeć w te oczy, bo w końcu kiedyś były dla Ciebie całym światem.
|
|
 |
|
leżąc na podłodze z dobrym rapem w słuchawkach stwierdzam, że warto było, pomimo, że się skończyło przeżyć to wszystko, aby teraz mieć zajebiste wspomnienia.
|
|
|
|