 |
|
Ale od złych słów, które się usłyszało, nie można się uratować, choć tak bardzo by się chciało. Niby wszystko wraca do normy, pojednanie następuje, ale ponad tymi słowami, które się tymczasem zagnieżdżają głęboko, na dnie duszy. I czekają, by w odpowiedniej chwili powrócić i znów coś znaczyć, coś niszczyć, i powtarzać się tak długo, aż rozpadnie się wszystko, jak złudzenie.
|
|
 |
|
Spanie obok drugiej osoby, w odległości paru centymetrów to akt absolutnej ufności.
|
|
 |
|
Wspólne rzyganie, jak mało co, robi z ludzi wiernych przyjaciół.
|
|
 |
|
Nie płacz za nim po nocach. On chciał żebyś to robiła kiedy już odejdzie. Nie patrz na zdjęcia, które przedstawiają wasze najlepsze chwile, nie patrz na jego uśmiech, którym zawsze Cię uwodził dziś rysuje ślady na rękach.Nie pisz i nie wspominaj jego głosu, którym codziennie kładł Cię do łóżka zapewniając najsłodsze sny i budził rano. Zrozum, on tylko czeka na twoją słabość.Nie ufaj mu. Jego słowa siekają ci serce, a On bawi się świetnie widząc jak bardzo nie możesz dać sobie rady bez niego./ orginalnienaturalna
|
|
 |
|
A gdyby Ci mówił, że nic nie znaczysz i osiągasz dno, którego już nie potrzebuje. Uwierzyłabyś mu./orginalnienaturalna
|
|
 |
|
Nie spuszczaj głowy gdy stres wiąże Ci ręce,
nie musisz być kimś dla kogoś, bądź sobą dla siebie. / Sulin
|
|
 |
|
Spytasz czemu byłem takim debilem - nie wiem, chyba po prostu bez żadnych granic wierzyłem w siebie.../ VNM
|
|
 |
|
W moim domu nie ma problemu z alkoholem
albowiem piję na mieście ! ;>
|
|
 |
|
Kilka kłótni, co stały się poważne dopiero w czasie ciszy po nich.
|
|
 |
|
'- Jaki On był?
- A płakałeś kiedyś, synu?
- Każdy chyba..
- Ja płakałam, gorzko płakałam, jak było mi źle, jak jemu nie było, nie miałam go, a chciałam, potrzebowałam. Wiedziałam od początku, że tylko jego.. i tylko z nim, wszystko. Z nim leżeć w słońcu, z nim wędrować, jak oglądać świat to jego oczami, mówić, to jego ustami... ale zniknął i nie miałam go, i sił też nie miałam, i łamałam się jak sucha gałąź. I rwałam włosy z głowy, myśląc, jak go zatrzymać, kiedy traciłam go z oczu. Potrzebowałam jego głosu, śmiechu, jego łez, bardziej niż on mnie całej... Myślisz, synu, że mi wstyd? Postawiłabym pomnik i zapisała to wszystko na nim, i klękałabym przed nim, do końca życia.
|
|
 |
|
Nie wiedziałem, co zrobić. Objęła mnie, a ja się nie opierałem. Razem z nią objąłem ramionami cały świat.
|
|
|
|