 |
|
potrzebuję chłopaka, który na imprezie nie zapomni, że ma dziewczynę, który nawet
nie spojrzy na żadną inną, a gdy będzie pić to tylko za naszą miłość.
|
|
 |
|
Czasem po prostu chciałabym się do Ciebie przytulić, bez żadnego konkretnego powodu .
Pójść do parku, usiąść pod drzewem i patrzeć w niebo ..
Powiedzieć coś, cokolwiek .. bo wiem , że mogę rozmawiać z Tobą o wszystkim .. Spojrzeć w Twoje oczy , dotykać twojej twarzy , ust pocałować .. Poczuć się jak mała dziewczynka , bezbronna istota , bezpieczna w Twoich ramionach .. Chciała bym zapomnieć o tym co było i żyć chwilą obecną .. Pragnę czuć , że jestem Ci potrzebna , wiedzieć że jestem jedyna .. Chcę się z Tobą drażnić , pokłócić , tylko po to , by później czule pogodzić .. I tęsknić wiedząc , że i Ty tęsknisz .
|
|
 |
|
W złości wyrzuciłam całą zawartość szuflady na biurko w poszukiwaniu karty gwarancyjnej..nigdzie nie mogłam jej znaleźć,a była mi cholernie potrzebna.Już miałam wrzucić wszystko z powrotem,gdy moją uwagę przyciągnęła mała karteczka wystająca z notesu.Siegnęłam po nią,po czym zaczęłam ją rozkładać i czytać.Zwykła karteczka na której widniały dwa magiczne słowa..Zrozpaczona zsunęłam się na krzesło przypominając sobie okoliczności powstania tej karteczki.Zalała mnie fala gorąca,policzki zaczęły mi pulsować,dłonie się spociły i łzy płynęły szybko po policzkach.wróciły wspomnienia..Wrócił ból i łzy,które ostatnio dały mi odpocząc..Wiedziałam,że coś sie skończyło..Wiedziałam,że czas zapomnieć,jednak nie potrafię..Otarłam łzy.Szybkim i zwinnym ruchem porwałam karteczkę wrzucając skrawki do kosza..Fajnie byłoby wyrzucić z głowy wspomnienia-pomyślałam i rzuciłam sie na łóżko cała we łzach.-to koniec!-krzyknęłam i zasnęłam..
|
|
 |
|
A tego dnia,gdy wyszedł z domu trzaskając drzwiami wiedziałam, że już nie wróci..Zostawił mnie samą ,zapłakana w pustym mieszkaniu i tak po prostu wyszedł.Stałam na środku pokoju w wieczorowej sukni i przyglądałam się płonącym świecą..Przygotowałam dla niego kolacje, która miała być wprowadzeniem tego wieczoru..Wykorzystałam fakt,że rodzice wyjechali,że w końcu będziemy sami i że spędzimy te noc wspólnie..Ponownie zalałam się łzami i usiadłam na zimną podłogę gniotąc sukienkę..Nie mogłam uwierzyć, ze zostawił mnie dla innej,Że jego zapewnienia o jego miłosci do mnie były..No własnie.. czym one tak naprawdę były? Lezałam już na zimnej posadce modląc się, by to się skończyło.. Bym przespała ból i cierpienie..A przespałam tylko kilka godzin budząc sie co chwila i przypominając sobie ostatnie wydarzenie płakałam od nowa i zasnęłam z przemęczenia..I tak do rana..
|
|
 |
|
To nie tak , że się poddałam. Po prostu daję spokój, bo to nie ma żadnego sensu, a niedługo nie będzie miało znaczenia.
|
|
 |
|
kiedy mówię, że Cię kocham, nie mówię tego z przyzwyczajenia, czy żeby podtrzymać rozmowę. mówię to, by przypomnieć ci, że jesteś najlepszą rzeczą, jaka kiedykolwiek mi się przydarzyła.
|
|
 |
|
Te Twoje popisy przy znajomych, a kiedy przychodzi czas na rozmowę ze mną, nie masz odwagi nawet podejść i spojrzeć w oczy.
|
|
|
|