 |
|
Budzisz się w środku nocy spoglądając na telefon. Nie sprawdzasz godziny.
|
|
 |
|
To jest wszystko bardziej niż skomplikowane. On cały jest cholernie skomplikowany. Byłam wredna. Starałam się go zniechęcić. Strasznie mnie irytował. Aż w końcu pewnego pięknego dnia polubiłam go niestety w taki bliżej nieokreślony ale wyjątkowy sposób. Teraz już ie wiem czego chcę, a jeszcze niedawno wiedziałam. Wyczuł chyba, że zmieniłam nastawienie do niego, dlatego teraz stara się czasem pokazywać, że mu już tak bardzo nie zależy. Cholera jasna. On jest gorszy niż każdy inny.
|
|
 |
|
jest tylu samców, szkoda że tak niewielu mężczyzn
|
|
 |
|
jak na swoją rasę szczekasz za głośno
|
|
 |
|
gubie się cały czas gdzieś,tracę wyobraźnie , pomóż mi wstać/sitek
|
|
 |
|
i pomyśleć , że istnieją ludzie , którzy nie żyją wyłącznie marzeniami ,bo mają cokolwiek/s
|
|
 |
|
czasem myślę , że jestem tu przypadkowo , że ten który tworzył ten niegdyś wspaniały świat zwyczajnie się pomylił kompletnie tu nie pasuję , nienawidzę ludzi , natury , powietrza i samej siebie . /s
|
|
 |
|
Wszystkie zmiany, nawet najbardziej upragnione, odznaczają się melancholią, bo to, co porzucamy, jest cząstką nas samych; trzeba dla jednego życia umrzeć, aby do innego wstąpić.
|
|
 |
|
Mówią, że jestem niedojrzała. Żebym głośno nie słuchała muzyki, bo na starość będę głucha. Żebym nie siedziała na ziemi, bo w przyszłości będę chorować. Mówią, żeby się ciepło ubierać. Bo jak będę starsza, to będę mieć problemy ze zdrowiem. Mówią, że nie powinnam wieczorami wychodzić z domu, bo to przecież nigdy nie wiadomo co czeka za rogiem. I w pochmurny dzień, mówią, że powinnam zostać w domu, bo zmoknę i będę chora, bo nie warto w taką pogodę iść na rower, na spacer, na boisko. Ale ja się pytam, po jaką cholerę mam się tym martwić ?! Jaką mam gwarancję, że wogóle dożyję tych dni o których tak mówią ?! Zresztą, po co na starość będzie mi dobry słuch, wspaniałe zdrowie, co ja wtedy będę mogła z tym zrobić ?! Czy nie lepiej mieć chociaż co wspominać ? Wolę czerpać garściami póki jeszcze mogę... Przestać wreszcie tak bardzo martwić się o jebane jutro...
|
|
 |
|
Zmieniłam się, już mniej krzyczę. Zaczynam wierzyć w siebie. Stawiam ludzi na nogi. Chcę iść dalej z tym o co walczę. Nie dbam o ich zdanie, nie zmieniam się na siłę, daje rade w własnym otoczeniu. Zarażam ludzi uśmiechem, robię bekę z siebie bo stałam się pierdoloną optymistką. Kładę chuja na wasze opinie, mam pasje w dłoniach, mam swoich ludzi przy sobie. Mój sukces jest twoją porażką, ups skarbie.
|
|
 |
|
są takie piosenki przy których zatykasz uszy i zdjęcia dla których zamykasz oczy . są też zapachy, których wolisz nie pamiętać oraz usta, dla których zrezygnowałabyś ze świata .
|
|
 |
|
Musisz uwierzyć w siebie jeśli chcesz żyć tak jak sobie wymarzyłeś. Nie wystarczy marzyć. I nawet jeśli zdarzy się kryzys tej wiary w siebie, jeśli zwątpisz, to za każdym razem wracaj w tamto miejsce, w miejsce, w którym stwierdziłeś, że uda ci się, że będziesz próbował aż do skutku. Musisz być pewny siebie i tego, czego chcesz od życia. Życie ma wszystko czego pragniesz, wystarczy wyciągnąć po to ręce. I trzymać je przez chwilę w górze. Może chwilę, może kilka lat, ale uparcie je trzymać.
|
|
|
|