 |
|
Pamiętaj: zachowuj ostrożność na życia zakrętach,
Nie bój się marzyć i obieraj cele,
Wiara w swoje siły bram otwiera wiele
|
|
 |
|
Nieraz, żeby zmądrzeć i odbić od zła tu,
niestety trzeba się odbić od dna
|
|
 |
|
Ważne, by na morzu życia nie wypaść z okrętu
|
|
 |
|
Co by nie było, wiedz, że zawsze możesz na mnie liczyć
Będę podporą Twoją, aż do wiecznej ciszy
Niechaj zamilknie zło, bo dzisiaj dla nas świeci słońce
|
|
 |
|
Choć czasem burza: między nami bije ostry grad
Chcę z Tobą moknąć, poznawać razem świat
|
|
 |
|
Bo gdy jesteś tu, czuję żar życia gorący
Znika cały ból - niech ta chwila się nie kończy, nie!
|
|
 |
|
Tam gdzie pójdziesz Ty - będę i ja, już na zawsze w moim sercu!
Po ostatnie dni
|
|
 |
|
Chcę szybować razem z Tobą w powiewie pomyślnych wiatrów
Jesteś mym celem, jak latarnia morska pośród sztormu
|
|
 |
|
- Czy myślisz, że zaszły w Tobie jakieś zmiany w ciągu ostatniego roku? Jakie?
- Zrodziło się we mnie więcej obojętności. Odwróciło się kilku ludzi. Kilka razy upadłam i nie potrafiłam się podnieść. Więcej niż kilka razy płakałam i nie umiałam przestać. Kogoś znienawidziłam, a kogoś chyba pokochałam. Ktoś dał mi lekcję życia. Uświadomiłam sobie, że nic nie jest na zawsze i że ludzie już do końca świata pozostaną egoistami. Przez cały rok trzymałam za rękę nadzieję, wierząc, że to pomoże. Zwątpiłam bardziej w międzyludzkie zaufanie. Postawiłam na swoim i dużo przez to w ciągu ostatniego roku wygrałam. Stałam się silniejsza na pokaz i słabsza, gdy zostaję sama. Polubiłam samotność, noc i ciszę. I wydaję mi się, że coś straciłam. Tylko jeszcze nie wiem co.
|
|
 |
|
Największe kłamstwa kobiet:
nr 8: Wcale nie przejmuje się, że nie odzywa się do mnie.
|
|
 |
|
Każdy potrzebuje kogoś, kto będzie o niego walczył. Bez względu na
wszystko i wbrew zdrowemu rozsądkowi. Kogoś, kto najbardziej na świecie
będzie po prostu chciał być obok.
|
|
 |
|
Takie właśnie jesteśmy, jak tylko się zakochamy, chcemy mu oddać cały swój świat. Zostawiamy w tyle swoich przyjaciół, rodzinę, porzucamy swoje domy, miasta, kraje. Wtedy liczy się tylko on. I tylko czasem w nocy przy zgaszonym świetle obawiamy się, że co jeśli nas zostawi, odejdzie, co jeśli nie będę miała gdzie wrócić.
|
|
|
|