Kiedyś napisze Ci list i powiem w nim całą prawdę,
nic nie pokoloruję, nic nie zataję, opowiem wszystko, jak Cię kochałam,
okłamałam, jak mnie całowałeś i dotykaleś, jak piliśmy razem wódkę
i śmialiśmy się, jak wszystkie ławki były nasze.
coś we mnie pękło na widok kumpla, który zaciskając butelkę wódki w dłoni, nalał trochę do kwiatków postawionych na grobie znajomego z krótkim "rok temu nikt sobie nawet tego nie wyobrażał. stary, Twoje zdrowie. cholerny rok temu piliśmy jeszcze razem".