 |
|
nie czuję smaku milki, działania piwa, ani papierosowego dymu. żyję tym co było. niedaleką przeszłością, która wyraźniejsza jest od chwili obecnej. / smacker_
|
|
 |
|
jeszcze do końca ze sobą nie jesteśmy a już mamy problemy, tak masz racje, to się nie uda.
|
|
 |
|
różowe ślady po szmince na szyjce od lecha. kontrastujący róż z zielenią butelki. kontrastująca szczeniacka miłość odbita w jego niebieskich oczach.
|
|
 |
|
Wypijmy za kolejny weekend.
Może akurat w ten uda nam się zacząc
życ od nowa.
|
|
 |
|
Może w każdym z papierosów, które wypalała
była jakaś tajemnica? Było jakieś słowo,
które nie mogło przejśc jej przez gardło?
Może w tym czasie myślała o kimś, o kim
wcale nie chciała myślec i uważała,
że warto miec tą cholerną nadzieję?
|
|
 |
|
wypijmy kochanie porankiem ciepłą kawę, zanurzmy swe źrenice w niebiesko świecącym ekranie telewizora i proszę Cię... miejmy to wszystko w dupie.
|
|
 |
|
nagle wirujesz i nie wiesz co się dzieje, nagle mleko rozmywa się jak żółty liść spływa na szybie, sufit kręci się w koło, nagle umierasz na okrągło.
|
|
 |
|
i może nie wyobrażasz sobie jak bardzo tęsknię za
takim małym łobuzem i poważnym mężczyzną w
jednym ciele, aczkolwiek to prawdziwe.
|
|
 |
|
Wypalone świece na parapecie.
Opary perfum.
Popielniczki rozrzucone na podłodze.
Normalny dzień..
|
|
 |
|
szczerze mówiąc, nie wiem o co mi chodzi. przecież nie obiecałeś, że już zawsze będziesz. nie mówiłeś, że kochasz, ani nijak nie dałeś mi do zrozumienia, że ze mną chcesz spędzić resztę życia. ale twoje milczenie mnie zabija, mimo, że nie powinnam go nawet zauważać. / smacker_
|
|
 |
|
cel sprzed paru miesięcy osiągnięty. patrzył na mnie a w jego oczach widać było wyraźne "mogłeś ją mieć, kretynie". teraz pora na zdobycie ciebie. / smacker_
|
|
|
|