 |
|
z drżących dłoni wypada kubek z wciąż jeszcze gorącym napojem. plama z czarnej kawy na kafelkach przypomina rozmazany tusz do rzęs na jej policzkach, a ceramiczne odłamki naczynia wyglądają całkiem jak jej pokruszone serce. / smacker_
|
|
 |
|
chcę, żeby jeszcze raz nazwał mnie "mała", mimo, że zawsze zaraz po tym odpyskiwałam swoje, nie pokazując jak cholernie dobrze smakuje mi to słowo w jego ustach. / smacker_
|
|
 |
|
Niszczmy się teraz, wątroba może regenerować się jak już będziemy za starzy na chlanie do upadłego.
|
|
 |
|
Przecież Ty jesteś moim szczęśliwym zakończeniem.
|
|
 |
|
Ja nie chcę Cię mieć tylko z egoistycznej potrzeby bycia kochaną, to ja chcę sprawiać żebyś czuł się kochany. Chcę Cię mieć żeby móc dawać Ci wszystko to co mam w sobie najlepsze, żeby być z Tobą zawsze kiedy będziesz mnie potrzebował, żeby Cię wspierać, pomagać Ci, robić dla Ciebie wszystko czego zechcesz, żeby być, być, być zawsze, przytulać, całować, kochać się, rozmawiać, słuchać, milczeć, oglądać, wychodzić, żyć z Tobą traktując Cię jak część siebie, a nie jak moją własność.
|
|
 |
|
Wiesz, ja nie miałam tak dobrze jak Ty, u mnie w domu gdy rodzice widzieli, że płaczę, nie pocieszali mnie, nie pytali co się stało, jedyne na co było ich stać to tekst 'popierdoliło Ci się w głowie', nie byłam chwalona, doceniana, przytulana, całowana,nikt nigdy nie pokazał mi, że można mnie kochać, w życiu nie rozmawiałam z matką o mojej największej miłości, w ogóle on niczym tak na poważnie z nią nie rozmawiałam, rodzice nie znają nawet moich przyjaciół czy faceta bo chuj ich obchodzi kto mnie odwiedza, rodzice nigdy mnie nie znali i nadal tak jest, widzisz w domu mam wszystko oprócz miłości, więc kurwa zarzuć mi jeszcze raz, że nie powinnam odwracać się od rodziny, zacznij jeszcze raz pieprzyc jakie to ważne jest jej szanowanie to dostaniesz w pysk, bo kurwa mać, prawdziwej rodziny to ja nigdy tak naprawdę nie miałam.
|
|
 |
|
jest źle. siedzę po ciemku w pokoju, słuchając piosenki, którą kilka tygodni temu mi wysłałeś i stwierdzam, że nie mam siły. szukam gdzieś Twojego zdjęcia. włączam. patrzę jak się śmiejesz. śmiałeś się wtedy do mnie. na następnym widzę samą siebie gdzieś dalej i Ciebie, jak patrzysz na mnie i trochę się uśmiechasz, tym jednym kącikiem ust, jak to zawsze lubiłam. patrzę na Ciebie i wszystko we mnie się uspokaja, wraca na swoje miejsce, ciepło rozchodzi się po ciele, promieniując od serca. a potem przypominam sobie, że ona nie musi patrzeć na Twoje zdjęcia, bo widzi Cię codziennie, nie musi wspominać każdego Twojego słowa, bo każdego dnia słyszy kolejne. nie musi o Tobie marzyć wieczorami, bo ma Cię na własność. / smacker_
|
|
 |
|
Jaki jest sens w otwieraniu się, po co pokazywać ludziom swoje miękkie części skoro chcą znać je tylko po to, żeby wiedzieć gdzie wbijać kolejne noże?
|
|
 |
|
tylko, że to pożegnanie nie miało być tym ostatnim. / smacker_
|
|
 |
|
i mimo wszystko nadal pamiętam jego cudowny uśmiech, jego dłonie, jego śmiech, nadal pamiętam jego skurwysyńsko brązowe oczy, które kilka miesięcy temu dawały mi taką cholerną nadzieję.
|
|
 |
|
...a najgorsze jest to, że nie masz odwagi
by przyznac się komukolwiek do tego, że
znów całą noc przepłakałaś paląc papierosy,
trując się dymem, miłością i nim.
Nie masz odwagi przyznac się, że tak bardzo
za nim tęsknisz i, że jesteś pewna, że
to miłośc. Nie masz odwagi i jesteś
zbyt dumna by przyznac się,
że zwyczajnie sobie z tym nie radzisz.
Milczysz tylko, mając cichą nadzieję,
że ktoś przytuli Cię i powie
"wszystko będzie dobrze."
|
|
 |
|
czasem tylko zastanawiam się jeszcze, jak zareagowałbyś, gdybym jednak powiedziała, że cię kocham. uśmiechnąłbyś się, czy zaśmiał ? spuściłbyś wzrok, czy patrzył mi w oczy. zatrzymałbyś mnie, czy pozwolił odejść. milczałbyś, czy odpowiedział tym samym ? / smacker_
|
|
|
|