 |
już nie jest tak jak kiedyś. każdy kiedyś zostaje sam. nie ma już zabawy. nie ma już niczego. zostaje nadzieją. zostają marzenia./emilsoon
|
|
 |
już nie czuję tego samego podczas świąt. nie czuję tej radości, nie czuję miłości. czuję tylko ten okrutny i zepsuty świat. i dlatego nie lubię świąt. cóż, przykro. /emilsoon
|
|
 |
to ten co palił kiedyś jointy i pił piwo z kumplami przy murku. to ten co przy każdej możliwej okazji woził się przy muzyce. to ten co łaził nocami, po wciągnięciu władka, to ten wyluzowany. to ten co miał dobrą pozycję w swoim gronie i opinię, jednego z tych mocnych i dobrych ziomków. To on, on jest teraz przy mnie, jest dla mnie i tylko dla mnie./emilsoon
|
|
 |
robiłam coś w kuchni, gdy nagle poczułam na swoich biodrach Jego ręce. uśmiechnęłam się, nie przerywając wykonywanej czynności. odwrócił mnie w swoję stronę, mierząc wzrokiem z góry na dół. 'stęskniłem się' - wyszeptał, odchylając i tak wydekoltowaną już bluzkę. znacząco się uśmiechnęłam. ' ja też ' - powiedziałam. złapał mnie za pośladki, po czym podsadził na blat, zrzucając z niego wszystkie pierdółki. 'jesteś niemożliwy' - zaśmiałam się. popatrzył na mnie swoim obłędnym wzrokiem, po czym dodał:' nie, napalony', i zaczął całować mnie po szyi, jedną ręką ściągając ze mnie bluzkę, a drugą mocując się z zaprzyjaźnionym już rozporkiem moich ulubionych jeansów. kocham gdy tęskni za mną w taki sposób. / veriolla
|
|
 |
jeszcze kiedyś byłeś kolegą, chociaż w sercu byłeś kimś więcej./emilsoon
|
|
 |
sory, ale nie wyobrażam sobie Ciebie z inną. Jesteś po prostu skazany na mnie./emilsoon
|
|
 |
'jestem tak zazdrosny o Ciebie, że chciałbym wsadzić Cię do słoika i do kieszeni i nikomu nie pokazywać.' / zazdrośnik mój.♥
|
|
 |
jest słodki, jest kochany, jest jedyny, jest niepowtarzalny, jest uroczy, jest najlepszy. Ma najbezpieczniejsze dwa ramiona na świecie, spojrzenie warte grzechu, uśmiech za który bym zabiła i uczucia, które się ceni. To jest dla mnie największy skarb. /emilsoon
|
|
 |
Dzisiejszej nocy myślałam, że straciłam Cię już na zawsze - to bolało. cholernie. serce biło jak oszalałe, ciało się trzęsło, a umysł nie mógł normalnie funkcjonować./emilsoon
|
|
 |
Dobra, może i brakuje mi tych chwil kiedy mogłam sobie wyjść z każdym. Brakuję mi tych chwil spędzanych z kumplami. a na prawdę, są jak bracia. ale nie. nie mogę z Ciebie zrezygnować. nie mogę bp zbyt wiele dla mnie znaczysz. nie mogę bo bez Ciebie ja umieram. mnie nie ma. bo tylko z Tobą mogę być szczęśliwa tak na prawdę. /emilsoon
|
|
 |
Kocham Cię. Kocham. Dzisiejsza noc oraz poranek uświadomiły mi to, że to uczucie które było, nie minęło. nadal we mnie jest. po prostu to co oboje robiliśmy posunęło się za daleko. Twoja zazdrość i moja obojętność. to po prostu zaszło za daleko./emilsoon
|
|
|
|