głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika kochamcieinigdynieprzestane4ever

siedzieli naprzeciwko siebie na chodniku. on patrzył jej głęboko w oczy  jak nikt potrafił zahipnotyzować spojrzeniem. dziewczyna upajała się jego ciemnoniebieskimi tęczówkami. nie wiedziała jednak  że patrzy w nie po raz ostatni.   musimy się rozstać.   powiedział swoim aksamitnym głosem. po chwili jej oczy zaszkliły się łzami. do tego stopnia  że chłopak widział w nich swoje odbicie.   zapomnij.   pocałował ją w czoło. odszedł.

irresolute dodano: 13 maja 2010

siedzieli naprzeciwko siebie na chodniku. on patrzył jej głęboko w oczy, jak nikt potrafił zahipnotyzować spojrzeniem. dziewczyna upajała się jego ciemnoniebieskimi tęczówkami. nie wiedziała jednak, że patrzy w nie po raz ostatni. - musimy się rozstać. - powiedział swoim aksamitnym głosem. po chwili jej oczy zaszkliły się łzami. do tego stopnia, że chłopak widział w nich swoje odbicie. - zapomnij. - pocałował ją w czoło. odszedł.

siedząc nad rzeką  czekała na niego. wiatr rozwiewał jej włosy  a słońce nadało im rudawy odcień. wyglądała nadzwyczaj pięknie. usłyszała kroki. automatycznie na jej twarzy pojawił się uśmiech. nie musiała się odwracać  żeby upewnić się  że to on  po prostu to czuła. po chwili niepewnie usiadł koło niej. nawet się nie przywitał  patrzył jedynie w dal. przytuliła go tak  jak zawsze najbardziej lubił. siedziała w ciszy  wtulona w niego.   to... to koniec.   wykrztusił. jej serce wpadło w arytmię  z oczu pociekły słone krople. po kilku sekundach podniosła zalaną łzami twarz znad jego piersi. wciąż na nią nie patrzył. wstał. odszedł.   jesteś mi tak bardzo potrzebny...   wyszeptała.

irresolute dodano: 28 kwietnia 2010

siedząc nad rzeką, czekała na niego. wiatr rozwiewał jej włosy, a słońce nadało im rudawy odcień. wyglądała nadzwyczaj pięknie. usłyszała kroki. automatycznie na jej twarzy pojawił się uśmiech. nie musiała się odwracać, żeby upewnić się, że to on, po prostu to czuła. po chwili niepewnie usiadł koło niej. nawet się nie przywitał, patrzył jedynie w dal. przytuliła go tak, jak zawsze najbardziej lubił. siedziała w ciszy, wtulona w niego. - to... to koniec. - wykrztusił. jej serce wpadło w arytmię, z oczu pociekły słone krople. po kilku sekundach podniosła zalaną łzami twarz znad jego piersi. wciąż na nią nie patrzył. wstał. odszedł. - jesteś mi tak bardzo potrzebny... - wyszeptała.

szli jak w każde jesienne popołudnie na spacer  zawsze tymi samymi alejami. on  zmieszany niezręczną ciszą  w końcu się odezwał.   skarbie  czy coś się stało?   jej oczy napełniły się łzami. po chwili zaczęła krzyczeć.   czy Ty mnie jeszcze  kurwa  kochasz?   ludzie patrzyli się na nią jak na skończoną idiotkę  jednak to ją nie obchodziło. jak przez mgłę  widziała tylko jego.   dlaczego pytasz? przecież wiesz...   wpadła w jeszcze większy gniew. w  jeszcze większy płacz.   mam Ci przypomnieć?! właśnie minęliśmy drzewo  pod którym przytuliłeś mnie pierwszy raz. za każdym razem  kiedy przechodziliśmy koło tego dębu  przytulałeś mnie po raz kolejny. mam mówić dalej?!   nie kocham Cię.   odszedł.

irresolute dodano: 16 kwietnia 2010

szli jak w każde jesienne popołudnie na spacer, zawsze tymi samymi alejami. on, zmieszany niezręczną ciszą, w końcu się odezwał. - skarbie, czy coś się stało? - jej oczy napełniły się łzami. po chwili zaczęła krzyczeć. - czy Ty mnie jeszcze, kurwa, kochasz? - ludzie patrzyli się na nią jak na skończoną idiotkę, jednak to ją nie obchodziło. jak przez mgłę, widziała tylko jego. - dlaczego pytasz? przecież wiesz... - wpadła w jeszcze większy gniew. w jeszcze większy płacz. - mam Ci przypomnieć?! właśnie minęliśmy drzewo, pod którym przytuliłeś mnie pierwszy raz. za każdym razem, kiedy przechodziliśmy koło tego dębu, przytulałeś mnie po raz kolejny. mam mówić dalej?! - nie kocham Cię. - odszedł.

mogę się na Ciebie obrażać sześćset trzynaście razy dziennie  ale i tak nie wpuszczę nikogo na Twoje miejsce.

irresolute dodano: 13 kwietnia 2010

mogę się na Ciebie obrażać sześćset trzynaście razy dziennie, ale i tak nie wpuszczę nikogo na Twoje miejsce.

ja już nie szaleje na Twoim punkcie  to za płytkie określenie. mnie raczej opętało. i żaden egzorcysta tu nie pomoże.

irresolute dodano: 13 kwietnia 2010

ja już nie szaleje na Twoim punkcie, to za płytkie określenie. mnie raczej opętało. i żaden egzorcysta tu nie pomoże.

dobrze  że nie wierzę w boga. bo jeśli w ogóle by istniał  to w rozpaczy wykrzyczałabym mu w twarz  jak mógł mnie tak skrzywdzić  jak śmiał dać mi zbyt dużo uczuć?! i to  przepraszam  ma być potwierdzenie tego  że 'bóg jest sprawiedliwy'? ja kocham ponad wszystko  innych tak nie obdarował.

irresolute dodano: 9 kwietnia 2010

dobrze, że nie wierzę w boga. bo jeśli w ogóle by istniał, to w rozpaczy wykrzyczałabym mu w twarz, jak mógł mnie tak skrzywdzić, jak śmiał dać mi zbyt dużo uczuć?! i to, przepraszam, ma być potwierdzenie tego, że 'bóg jest sprawiedliwy'? ja kocham ponad wszystko, innych tak nie obdarował.

nieład na głowie  czerwone oczy  mokre od łez policzki  rękawy ubrudzone tuszem do rzęs. to niebywałe  ale wciąż się Tobie podobam.

irresolute dodano: 4 kwietnia 2010

nieład na głowie, czerwone oczy, mokre od łez policzki, rękawy ubrudzone tuszem do rzęs. to niebywałe, ale wciąż się Tobie podobam.

kiedy miałam Ciebie obok  nawet w plamie po wylanej wódce potrafiłam odnaleźć coś magicznego. właśnie to było w Tobie piękne.

irresolute dodano: 4 kwietnia 2010

kiedy miałam Ciebie obok, nawet w plamie po wylanej wódce potrafiłam odnaleźć coś magicznego. właśnie to było w Tobie piękne.

poczułam się tak  jakbyś wlał w moje serce domestos  który wyżarł wszystkie  nawet najmniej ważne uczucia.

irresolute dodano: 28 marca 2010

poczułam się tak, jakbyś wlał w moje serce domestos, który wyżarł wszystkie, nawet najmniej ważne uczucia.

widzę otaczający mnie świat w wyblakłych barwach. to zupełnie tak  jakby ktoś wylał rozpuszczalnik na wszystkie miłe wspomnienia.

irresolute dodano: 28 marca 2010

widzę otaczający mnie świat w wyblakłych barwach. to zupełnie tak, jakby ktoś wylał rozpuszczalnik na wszystkie miłe wspomnienia.

a może nie zasługuję na to  by Cię mieć?

irresolute dodano: 26 marca 2010

a może nie zasługuję na to, by Cię mieć?

99 9  powierzchni mojego serca należy do Ciebie  wiesz?

irresolute dodano: 25 marca 2010

99,9% powierzchni mojego serca należy do Ciebie, wiesz?

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć