 |
|
Zakochałam się w mężczyźnie, który nie może należeć do mnie.
|
|
 |
|
Nie mam nic do Ciebie. Ale byłaś używana więcej razy niż google. /niekoffana
|
|
 |
|
nie wiesz jak to jest kiedy nie masz żadnego nawet najmniejszego powodu by rano wstać i funkcjonować przez jakieś 12 godzin. nie wiesz jak to jest wymuszać uśmiech, by nie było zbędnych pytań. nie wiesz jak to jest patrzeć na swoje własne marzenia, które spełniają się komuś innemu. nie wiesz jak to jest brać oddech z bólem, który przypomina Ci o wszystkim co minęło, więc nie pieprz że mam bajkowe życie, bo nawet jeśli wydaje Ci się że to zwykłe błahostki dla mnie mogą być czymś cholernie ważnym. czymś czego Ty nigdy nie zrozumiesz.
|
|
 |
|
tak bardzo chciałabym widzieć cię więcej i częściej, trzymać za rękę, łapać powietrze, opowiadać ci jak bardzo zwariowałam .
|
|
 |
|
i jest znów ktoś w moim życiu kto przynosi mi szczęście, choć często mnie denerwuje i mam wrażenie, że mnie nie słucha i wkurwia się o błahe sprawy i mało czasu spędzamy razem, a kiedy trochę go dla siebie znajdziemy ciągle jesteśmy wśród znajomych, ale i tak wtedy ja jestem najważniejsza dla Niego i wiem to i czuje w każdej komórce swojego ciała, czuje że Mu zależy i chyba mi też , choć nie mam tej pewności, no cholera nie mam jej / samowystarczalna
|
|
 |
|
nie wyobrażam sobie jakby teraz miałp Cię zabraknąć / samowystarczalna
|
|
 |
|
i chyba znów to czuje i chyba znów wiem jak to jest kochać i być szczęśliwą i podobno swoją obecnością uszczęśliwiam drugą osobę i chyba jest mi dobrze w tym układzie, chociaż nie jest idealnie i znów wiem co to jest strach przed utratą i znów wiem jak cudownie jest walczyć i próbować, nie patrząc na to, że może boleć. / samowystarczalna
|
|
 |
|
chodź kochanie pokaże Ci piekło, ale słowo daje jeśli je ze mną przejdziesz, nie odpuszczając ani na chwile, pokaże Ci jak wygląda raj. / samowystarczalna
|
|
 |
|
pokojowe współistnienie rzeczy, żółty kubek i biała popielniczka
na moim biurku, są warte uwagi nie szukając jej, popielniczce jest obojętne
czy patrze na nią czy na kubek, jest nie obchodze jej,
mógłbym nigdy nie zgasić w niej papierosa, jej celowość w moich
oczach zapewne bawi ją, prawdopodobnie nie jest popielniczką,
jest buddą , jest wszystkim
|
|
 |
|
jak mam dość pierdolenia przecież mówić jest zbrodnią potrzebuję jednego ucha w powinowactwie z moim związanych tajemnicą pod karą zmieszania z ludźmi
jak mam dość rozmnożenia
ludzie nie mogą sobie dać niczego
prócz ukojenia, tego powolnego przesypywania się
z jednego w drugie, w dwojga złego
w jedno
|
|
 |
|
Moje odczucia nawet nie próbują symulować ważności
trochę chwilowego bólu, trochę niekończącego się żalu
nieposzukiwanie wydarzeń, zmęczenie nimi
świadomość ich chronicznego bezznaczenia
aby za chwilę
wykonywać wciąż wynikające czynności
|
|
|
|