 |
|
było wielu tych, którzy we mnie nie wierzyli. pamiętam czasy, gdy słyszałam za plecami śmiech, gdy leciałam z boomboxem na boisko, żeby tańczyć. stali, pryglądali się, i obgadywali - a ja tańczyłam, mimo wszystko. teraz od tych samych fałszywych mord dostaję propsy, a gdy tylko wyjdę na boisko potańczyć, oglądają to z koparą opuszczoną na glebę. było warto, mimo tylu niepowodzeń, tylu zakwasów, tylu godzin spędzonych na treningach - nawet tylko po to, by udowodnić im, że potrafię. | kissmyshoes
|
|
 |
|
zastanów się, jaki gnój zrobiłeś mi z psychiki. pomyśl nad tym, co czuł ten dzieciak, któremu wciąż wmawiałeś, że jest najgorszy. zastanów się jak cholernie bolało to, że zamiast uścisku ojca, czułam tylko Jego pięść, albo słyszałam słowa: "jesteś zerem". nawet nie masz pojęcia ile razy stałam z Twoim pistoletem, zastanawiając się jak lżej by Ci było, gdyby mnie nie było. czułam się jak śmieć - niepotrzebna, wypluta, samotna. zabiłeś we mnie człowieka, zabiłeś tą wiecznie szczęśliwą Żaklinę, która nie pragnęła niczego więcej niż słów: "kocham Cię, córeczko" - czy to tak wiele? ... || kissmyshoes
|
|
 |
|
jak wierzyć w dobro na tym całym popieprzonym świecie? kiedy odchodzą osoby, które tak bardzo kochamy - na własne życzenie, czy przez to, że nadszedł czas ich śmieci? życie jest okrutne, nie możemy pozwolić na to by nas przytłoczyło. musimy brnąć dalej w tym świecie, wciąć z uniesioną wysoko głową, mimo że nie mamy powodu, ani chęci, przecież nie wylądujemy na dnie, jesteśmy silniejsi, niż nam się wydaje. / samowystarczalna
|
|
 |
|
Nie potrafię pogodzić się z tym, że Was już nie ma, dalej nie przyjmuję tego do wiadomości. Wciąż mam nadzieje, że to tylko głupi sen, ale z każdą chwilą czy nową informacją uświadamiam sobie, że jednak nie śnie. Moje dwa cudowne Aniołki, zawsze będę o Was pamiętać, będziecie w moich wspomnieniach i moich myślach. Kiedyś do Was trafię tam do góry, Kocham Was. / samowystarczalna
|
|
 |
|
bo tylko w nerwach potrafimy powiedzieć to co przez dłuższy czas ukrywaliśmy dla dobra drugiej osoby. / samowystarczalna
|
|
 |
|
Kocham Cie jak słońce Jamajkę, Kocham Cie jak marihuana fajkę, Kocham Cie jak struny bałałajkę.
|
|
 |
|
Czy Tobie też rzeczywistość rozwala psychikę?
|
|
 |
|
I powiedz mi, co ja mam z tobą do cholery zrobić? Co mam zrobić z tymi wszystkimi tekstami, które przekonują mnie, że "coś", a które po chwili pierdolisz kilkoma słowami?
|
|
 |
|
bo tylko w nerwach potrafimy powiedzieć to co przez dłuższy czas ukrywaliśmy dla dobra drugiej osoby. / samowystarczalna
|
|
 |
|
pewnie, że tak - kręci się wokół mnie wielu kolesi. mnóstwo z Nich oferowało mi niestworzone rzeczy, jakie mogą mi dać, świeciło przede mną grubością portfela, czy innych śmiesznych rzeczy. ale stop - może i czasem, gdy idę w szpilkach i lateksowych leginsach, wyglądam na łatwą, pustą pannę - prawda jest jednak taka, że nie obchodzi mnie Twoja kasa, dom, czy auto - obchodzi mnie grubość, jak najbardziej - jednak tylko i wyłącznie grubość Twojego mózgu, i to co możesz zaoferować mi jedynie podczas rozmowy - bo wtedy ukazujesz mi siebie, i swoje wnętrze - a to cenię w człowieku najbardziej. zdziwiony? no widzisz, pozory mylą. || kissmyshoes
|
|
 |
|
pewnie, jak każdy lubię imprezować. lubię pić, i wbiegać na parkiet, machając tyłkiem. jak każdy, zaliczam zgony.lubię się upić, dość mocno, czasem nawet nie ogarniać sytuacji. jest tylko jedna, mała różnica - między mną, a Tobą - laseczko, w krótkiej mini - ja do domu wracam za rękę z przyjacielem - w pełni bezpieczna, i świadoma, że trafię do swojego łóżka, nawet wtedy, gdy kompletnie nie ogarniam sytuacji - zaś Ty, moja droga (chociaż raczej tania), wracasz do pierwszego, lepszego łóżka, trzymając kolesia nie za rękę, a za chuja. to Nas różni, kochana. || kissmyshoes
|
|
|
|