 |
|
I know you can save me,
no one else can save me now but you...
|
|
 |
|
-Staję na głowie, żeby ratować to co nas łączyło, a Ty się przystawiasz do niego.
-To nie fair.
-Nie fair? Widzę, jak na niego patrzysz. Wiem, bo kiedyś tak samo patrzyłaś na mnie... Zacznijmy myśleć realnie.
-Nie chcę Cię skrzywdzić, ale mam dość ciągłego sprawiania Ci zawodu.
-Wiem.
-Tak mi przykro...
-Jak patrząc na ukochaną, uznać, że już czas odejść?
-...Hej! Obym kiedyś umiała pokochać tak jak Ty mnie kochasz...
-Już raz do tego doszłaś. Drugi raz też się uda.
|
|
 |
|
potrzebne mu było nie moje ramie, a jakiekolwiek ramie. potrzebował nie mego ciepła, a ciepła drugiego człowieka. poczułem się winny, że ja to tylko ja
|
|
 |
|
"Przyjdzie w końcu na nas taki dzień,
dziś ostatni raz zaszaleć chcę.
Pofrunę za Tobą chociaż wiem,
wrócę kiedy życie zbudzi mnie." : ) !
|
|
 |
|
czuje się sam ze sobą jak pojeb
|
|
 |
|
ja tak jak Ty chciałbym kiedyś być szczęśliwy, kochać, być kochanym tak naprawdę nie na niby. mieć przyjaciół wokół siebie tylko tych prawdziwych i spokój ducha, że nie braknie nam na byt godziwy
|
|
 |
|
tylko bądź
w każdy dzień i każdą noc..
|
|
 |
|
to już tyle lat
niosę cały świat dla ciebie,
czy to jeszcze ja?
nie wiem
|
|
 |
|
pokochaj mnie
i ze mną bądź.. zaufaj mi
|
|
 |
|
jak w Twoim sercu rozpalić żal,
roztopić lody, zrobić maj?
|
|
 |
|
i potem, dużo później zostaniesz sam, z dziurą jak po kuli, i możesz wlać w tą dziurę dużo, bardzo dużo, mnóstwo cudzych ciał, substancji i głosów, ale nie wypełnisz, nie zamkniesz, nie zabetonujesz, nie ma chuja
|
|
|
|