 |
|
w moim innym świecie możemy gadać do rana i rozumiesz mnie bezsprzecznie i jemy wspólne śniadania. I należysz do mnie, choć to nie kwestia posiadania...
|
|
 |
|
płacze. idę ulicą i płacze. łzy mi wchodzą do ust. a taki byłem wesoły nie tak dawno, tak sobie szedłem w podskokach wesoło. a teraz płacze.
|
|
 |
|
często kocha się 'z przerwami'. to znaczy czasem jest tak, że aż brzuch boli i oczy pieką, a czasem jest tak, że 'można wytrzymać' i w ogóle myśli się mocno o czym innym
|
|
 |
|
mam nadzieje, że znika się łagodniej niż umiera
|
|
 |
|
i przysięgam, w tamtej chwili byliśmy nieskończonością
|
|
 |
|
przez pół roku cierpiałem na jakąś chorobę mózgową, a zdawało mi się, że jestem zakochany
|
|
 |
|
śmierć czasami jest tak banalna. próbowałem zmusić moją głowę do tego, aby przeleciało przez nią całe moje życie na fast forward, ale, kurwa, nie było nawet czego oglądać
|
|
 |
|
pożegnałem się z nią chłodno, połykając łzy i skruszone na pył od zaciskania zęby
|
|
 |
|
czuje, że coś nas łączy. czuje, że coś nas wspólnie wkurwia
|
|
 |
|
czy zaspokoisz każdy mój kaprys?
czy obmyjesz mnie święconą wodą jeśli zrobię się za pikantna i porywcza?
czy zabierzesz mnie do miejsc których nigdy nie poznałam?...
|
|
 |
|
somedays I just pray to the God of Sex and Drums and Rock 'n' Roll
|
|
 |
|
that I would do anything for love...
|
|
|
|