 |
|
-chodź, zagramy w piłkę nożną, a kto przegra ten dostaje buziaka. -ale Ty nie umiesz grać w piłkę. -wiem
|
|
 |
|
- Co mi zrobisz jak mnie znajdziesz ? Dasz buzi ? - tak. - to jestem w szafie. ;D
|
|
 |
|
~ Pobawmy się w głuchy telefon ?
~ Po co ? ~ Powiem Ci na ucho "Kocham Cię!",
a Ty będziesz musiał wypowiedzieć to głośno. ;)
|
|
 |
|
siedzieliśmy na ławce , z kilkoma kumplami . trzymałeś ciastka . - tylko dupą potrafi kręcić . - powiedział jeden , o miejscowej laluni . - nooo , wystarczy , żeby gościu miał kasę . - powiedziałeś . spojrzałam na ciebie . - mi wystarczy , żebyś miał ciastka .
- stwierdziłam biorąc jedno . walnąłeś mnie w ramię , a chłopaki wybuchnęli śmiechem . ;p
|
|
 |
|
Zagramy w "ence pence"? -A po co? -Bo jeśli zgadniesz, w której ręce trzymam żelka, to możesz odejść. Jak nie zgadniesz, zostaniesz ze mną na zawsze. -Ale ty nie masz żadnego żelka! -Wiem...
|
|
 |
|
Pytanie: Czy On jest mi aż tak cholernie potrzebny? Cholernie... ewidętnie za bardzo. Bo wtedy kiedy chwyciłeś mnie za rękę, kiedy same splotły się dłonie, ja poczułam się tak, jakbym trzymała w nich największy skarb. I chyba po prostu Cię pokochałam. Nie żeby specjalnie, ale chyba przez zwykłą nieuwagę znowu się zakochałam... Nie jestem tego pewna, bo nie wiem co to miłość... Ale tak! Kocham... A uwierz mi, kocham niewielu ludzi. :**
|
|
 |
|
- Jestem szczęśliwa - A dlaczego ? - A dlaczego nie ? ;p
|
|
 |
|
Na podstawie art. 11 par. 8 kodeksu Miłosnego , skazuję cię na dozywaotnie umieszczenie w moim sercu . Wyrok jest prawomocny i nie możesz wnieść apelacji . ;**
|
|
 |
|
poprawianie poduszki,
czy przekręcanie się z boku na bok nie pomoże.
tutaj potrzebne jest Twoje 'dobranoc'. ;**
|
|
 |
|
Podobno miłości nie da się kupić , ale on to zrobił . . . Kupił ją swoim spojrzeniem , swoim boskim uśmiechem od ucha do ucha . . . Tym zniewalającym zapachem męskich perfum , tym dotykiem , który przyprawiał ją o dreszcze . Kupił tak po prostu jak lizaka w sklepie .
|
|
 |
|
`ale wiesz kochać to także umieć się rozstać.Umieć pozwolić komuś odejść, nawet jeśli darzy się go wielkim uczuciem` / noley
|
|
 |
|
Przysunąwszy się odrobinę bliżej, zaczęłam wodzić opuszkami palców po konturach Jego przedramienia. Trzęsła mi się ręka - byłam pewna, że to zauważy. -Mam przestać? -upewniła się, bo zamknął powieki. -Nie- odparł, nie otwierając oczu. -nawet nie potrafisz sobie wyobrazić, co czuje, gdy tak robisz.- westchnął. / noley
|
|
|
|