 |
|
ściskając w ręce nasze zdjęcie czuję się wolna, przerywam je na pół. teraz Ty jesteś osobno i ja, nie ma już nas, przecież nigdy nie było nas. to było tylko złudzenie, sen, wyobraźnia, halucynacja po dużej ilości alkoholu, cokolwiek. ale nas nie było, kurwa.
|
|
 |
|
potrzebuję ciepła, nie słońce nie wystarcza. potrzebuję czyjegoś serca bijącego tylko dla mnie, kogoś kto ogrzeje moje wnętrze. każdą z niewielkich komórek, moje serce.
|
|
 |
|
jestem od Ciebie uzaeleżniona. ale na odwyk za chuja nie pójdę.
|
|
 |
|
ładny tyłek nie ustawi Cię w życiu. przydałaby się jeszcze osobowość.
|
|
 |
|
zbyt wiele tlenu zmarnowałam na oddechy z dedykacją dla niego.
|
|
 |
|
jak mama powiedziała, że z moim tatą jarali zioło, wkurzyłam się że się ze mną nie podzielili. ;D
|
|
 |
|
Gdybym nie kochała słodyczy, byłabym idealnie szczupła. Gdybym nie kochała Ciebie, byłabym idealnie szczęśliwa.
|
|
 |
|
Nie wiem jak długo wytrzymam w tym szalonym związku .Ale obiecaj ,że gdy kiedyś puszczą mi nerwy , gdy wybuchnę , gdy pierdolnę drzwiami i pójde w pizdu ...Przysięgnij ,że pobiegniesz za mną ,pocałujesz tak jak zawsze i sprawisz ,że zechcę wrócic .
|
|
 |
|
Doskonale wiedział ,że ją krzwydzi ... Ale nie potrafił sie zmienic ,nie był w stanie byc inny... Za każdym razem gdy coś odjebał miał ochotę podpalic cały świat ... Był kiepski w nauce na błędach ... Nienawidził siebie , za to jakim momentami jest sukinsynem . Słysząc jej łzy wywołane jego zachwaniem ,poziom wkurwienia sięgał zenitu . Krzwydził kogoś ,kogo kochał nad życie... Oddał by życie za nią , skoczyłby w ogień ...Była całym jego światem ,całym sensem , wszystkimi pierwiastkami niezbędnymi do życia . A on po prostu był bezczelnym ,skurwielem ,którego ona miała za wszystko .
|
|
 |
|
Nienawidziła gdy się tak zachowywał...Nienawidziła gdy odzywał się bez szacunku ,szedł pic z kolegami i ją olewał ...Nienawidziła tych wszystkich słów ,którymi ją kaleczył .Cierpiała za każdym smsem od niego,które były niczym robite szkła lustra wbiające sie w jej ciało... Udwała ,że nie bierze tego do bani ... Wybaczała mu wszystko ,brak szacunku , chamstwo i momentami upokorzenie ... To było bardzo złe .Ale tak bardzo go kochała ,że bała się odejsc ,postawic ,bała się go stracic . Drżała na mysl ,ze kiedyklwiek by musiała życ bez niego . Kochała go z taką siłą ,że była gotowa umrzec za niego ,chocby zaraz ... To było głupie i chore ,ale i piękne .Jak bardzo można kogoś kochac .
|
|
 |
|
Moje życie polega na porażkach, tęsknocie, pragnieniach, samotności, wspomnieniach, odrzuceniu, smęceniu, płakaniu i znów tęsknocie.
|
|
|
|