 |
|
dołeczki przy uśmiechu mam nadal, jego bluzę na strychu także.
|
|
 |
|
raczej siądziemy na dachu. ja będę się topić w Twojej bluzie i kosztować Twojej śliny, która znów będzie mieć smak papierosów. a Ty muśniesz mnie tak, że nie usnę znów. jak wtedy, pamiętasz?
|
|
 |
|
podzielę się z Tobą.
nie musisz pytać nawet, bo przeciez dużo dziś słów.
'kocham Cię' najwiecej.
|
|
 |
|
proszę bądź i nie odchodź.
chwyć rękę gdy ktoś znów pchnie słowem złym ku przepaści.
|
|
 |
|
uśmiecham się i myśle tylko,
"chyba już kompletnie zwariowałaś".
|
|
 |
|
uzależniłam się od cukierków Kopiko kawowych piosenek bullet for my valentine, i..od Ciebie od rąk ust i włosów< 3
|
|
 |
|
Ty nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego co ze mną robisz
co się ze mną dzieje kiedy jesteś blisko tak że bardziej się nie da
doprowadzasz mnie do szału ostateczności
ciężkie oddechy to lubię najbardziej
rozwalasz mnie na cząsteczki elementarne żeby nie użyć brzydszego słowa
jestem kawałkami puzzli które powoli składasz
przenosząc w zębach poszczególne mnie części
nie mówie tego ale ciało Ci wszystko wyśpiewa
chyba wpadłam jak śliwka w kompot..słony kompot.
|
|
 |
|
dotykasz mnie i sprawiasz że już prawie wierzę w Twoje słowa.
|
|
 |
|
rozciągam usta w srebrny śmiech.
|
|
 |
|
gdy przytulam się do Ciebie, czuję jak włączasz swój magnetyzm .
|
|
 |
|
tylko dzięki Tobie utrzymuję się dziś w psychicznym pionie.
|
|
 |
|
to nic że czasem w zdaniu za mało jest słów
i szukamy siebie w spojrzeniu.
to nic, wystarczy nam dialog rąk.
|
|
|
|