 |
|
Wcale nie chcę uciekać, chcę dać sobie radę, tylko za cholerę nie wiem jak.
|
|
 |
|
Że niby jest zajebiście i nie ma się czym przejmować?
|
|
 |
|
Zacząć od zera, zepchnąć w niepamięć,
wszystkie problemy zamurować w ścianie.
|
|
 |
|
Po kilku dniach budzisz się ze strachem w oczach, miałaś sen w którym On zginął nawet na wspólnych fotkach.
|
|
 |
|
Monotonnie mija kolejna chwila, zegar spogląda jakby chciał nas pozabijać.
|
|
 |
|
Szukam siebie w sobie i nie mogę odnaleźć. Gdzie jest tamten dzieciak, który miał w sobie wiarę? Gdzie jest uśmiech, który pocieszał innych? I gdzie jest charakter, który zawsze był silny?
|
|
 |
|
'Kinia cała się trzęsiesz' powiedział z uśmiechem na ustach rudawy chłopak, dużo niższy ode mnie, zaśmiał się i spojrzał na 35 par oczu wpatrzonych prosto we mnie, 'Dziwisz się? Wszyscy się na mnie gapią, jak na jakąś pieprzoną małpę w klatce' zwróciłam twarz w stronę nowej klasy, część z nich odwróciła natychmiast głowy, niektórzy się uśmiechnęli, jeszcze inni szeptali do ucha po sąsiedzku. 'Wyglądasz świetnie, nie masz się czego wstydzić, wszystko będzie dobrze, nie dygaj' Posłałam mu uśmiech, już bardziej pewny siebie i weszłam do sali, publicznego, oddalonego od Łodzi o 255km liceum.
|
|
 |
|
-Tato zatrzymaj samochód! wybiegłam z auta na chodnik do średniego wzrostu dziewczyny i wyjęłam jej słuchawki z uszu, zdezorientowana odwzajemniła mój uścisk 'Magda przenoszę się, jutro idę do nowej szkoły, bałam się.. bałam się, że nie zdążę się z Tobą pożegnać' spojrzałam w już napełnione łzami brązowe, pytające oczy, obie zaczęłyśmy głośno szlochać 'Ale KINIA! KINIA DLACZEGO CO SIĘ STAŁO?! nie możesz..' wybuchnęłyśmy na nowo płaczem 'Ojciec się wkurwił o oceny, ta suka powiedziała, że mnie obleje..' usłyszałam dźwięk otwierającej się w hondzie szyby 'Wsiadaj, następny samochód jedzie' mrukną. Przytuliłyśmy się po raz ostatni i wsiadłam do samochodu, patrzyłam jak odchodzi w stronę szarej bursy cała roztrzęsiona. 'Popłacz sobie, mnie to nie rusza' powiedział z obrzydzeniem ojciec. A mnie bolało, bolała mnie cała moja dusza, pożegnałam tamtego dnia wiele cudownych osób, których będzie mi brakowało, którzy zawsze dla mnie byli, wiele wylanych łez uświadomiło mi jak dużo dla mnie znaczą
|
|
 |
|
A dziś Cię kocham o całe wczoraj mocniej.
|
|
 |
|
Zaprzecza szczerym komplementom, a w żarty wierzy ponad wszystko.
|
|
 |
|
Ignoruj, nie dzwoń, nie pisz. Cisza niszczy każdego.
|
|
|
|