głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika kissmebabyx3

  Co jest najśmie­szniej­sze w ludziach:  Zaw­sze myślą na od­wrót: spie­szy im się do do­rosłości  a po­tem wzdychają za ut­ra­conym dzieciństwem. Tracą zdro­wie by zdo­być pieniądze  po­tem tracą pieniądze by odzys­kać zdro­wie. Z troską myślą o przyszłości  za­pomi­nając o chwi­li obec­nej i w ten sposób nie przeżywają ani te­raźniej­szości ani przyszłości. Żyją jak­by nig­dy nie mieli um­rzeć  a umierają  jak­by nig­dy nie żyli.

kajmell dodano: 15 grudnia 2013

" Co jest najśmie­szniej­sze w ludziach: Zaw­sze myślą na od­wrót: spie­szy im się do do­rosłości, a po­tem wzdychają za ut­ra­conym dzieciństwem. Tracą zdro­wie by zdo­być pieniądze, po­tem tracą pieniądze by odzys­kać zdro­wie. Z troską myślą o przyszłości, za­pomi­nając o chwi­li obec­nej i w ten sposób nie przeżywają ani te­raźniej­szości ani przyszłości. Żyją jak­by nig­dy nie mieli um­rzeć, a umierają, jak­by nig­dy nie żyli. "

''Te kilka słów może być droższe niż pieniądze  słodsze niż cukier i coś na co dzisiaj mam ochotę  Może być lepsze niż jutro i pojutrze  Chcę je tylko usłyszeć a potem mogę umrzeć.''

kajmell dodano: 15 grudnia 2013

''Te kilka słów może być droższe niż pieniądze słodsze niż cukier i coś na co dzisiaj mam ochotę Może być lepsze niż jutro i pojutrze Chcę je tylko usłyszeć a potem mogę umrzeć.''

 Musisz iść  wbrew przeciwnościom tego świata  I i idź  nawet jak nie masz już do kogo wracać.  I i idź  naprawdę do stracenia nie masz nic  zobacz  co w życiu weryfikuje i zmienia w sny.

kajmell dodano: 15 grudnia 2013

"Musisz iść, wbrew przeciwnościom tego świata I i idź, nawet jak nie masz już do kogo wracać. I i idź, naprawdę do stracenia nie masz nic, zobacz co w życiu weryfikuje i zmienia w sny."

Błagam  dość mam  ile można unieść co dnia na barach?  To jak „Zbrodnia i kara”  nocna mara  tak się staram  lecz upadam  Mocna rana tnie  od środka mnie rozwala  Moja mała gloria pękła od podstaw blada  Dość już ofiar  chcę się poddać  w dłoniach biała flaga  Chcę byś wiedziała jak to na mnie działa  dla Ciebie  Całe wspomnienie wydziaram dla nas ciarkami na ciele  I chciałem napisać Tobie milion piosenek  Tak mi przykro  że mogłem dać tylko orchidee  słyszysz?

kajmell dodano: 15 grudnia 2013

Błagam, dość mam, ile można unieść co dnia na barach? To jak „Zbrodnia i kara”, nocna mara, tak się staram, lecz upadam Mocna rana tnie, od środka mnie rozwala Moja mała gloria pękła od podstaw blada Dość już ofiar, chcę się poddać, w dłoniach biała flaga Chcę byś wiedziała jak to na mnie działa, dla Ciebie Całe wspomnienie wydziaram dla nas ciarkami na ciele I chciałem napisać Tobie milion piosenek Tak mi przykro, że mogłem dać tylko orchidee, słyszysz?

 Bardziej od pudrów  szminek  wosków  brokatu  tipsów wolę  naturalne piękno  spytasz  co to jest?   Kobieta  która przyspiesza Ci tętno. Padnij.  Nie wyglądając przy tym jak wywłoka spod latarni.  Wiesz  nie chodzi mi o to  że to seks bomba  tylko twarzą w twarz wstyd Ci na nią spoglądać.  Trochę onieśmielony jak za czasów szkoły

kajmell dodano: 15 grudnia 2013

"Bardziej od pudrów, szminek, wosków, brokatu, tipsów wolę naturalne piękno, spytasz "co to jest?" Kobieta, która przyspiesza Ci tętno. Padnij. Nie wyglądając przy tym jak wywłoka spod latarni. Wiesz, nie chodzi mi o to, że to seks bomba tylko twarzą w twarz wstyd Ci na nią spoglądać. Trochę onieśmielony jak za czasów szkoły"

 Za przyjaźń bo bez tego nie doszedłbym nigdzie  Choć z roku na rok coraz mniej nas na tej liście  Z każdej sytuacji wspólnie znajdziemy wyjście  Jeszcze parę zwycięstw razem będziemy na szczycie

kajmell dodano: 15 grudnia 2013

"Za przyjaźń bo bez tego nie doszedłbym nigdzie Choć z roku na rok coraz mniej nas na tej liście Z każdej sytuacji wspólnie znajdziemy wyjście Jeszcze parę zwycięstw razem będziemy na szczycie "

 Bo gdy nie muszę już robić tego dla siebie  To obiecaj mi  że robię to dla ciebie

kajmell dodano: 15 grudnia 2013

"Bo gdy nie muszę już robić tego dla siebie To obiecaj mi, że robię to dla ciebie "

  Zostań  potrzebuję Cię tu   To  co w sobie mam tylko ciągnie  mnie w dół   Zostań  poukładaj mi sny   Jeden z nich na pewno to My   Zostań  potrzebuję Cię tu   To  co w sobie mam  nie chce się  dzielić na pół!

kajmell dodano: 15 grudnia 2013

" Zostań, potrzebuję Cię tu, To, co w sobie mam tylko ciągnie mnie w dół, Zostań, poukładaj mi sny, Jeden z nich na pewno to My, Zostań, potrzebuję Cię tu, To, co w sobie mam, nie chce się dzielić na pół! "

  Za parawanem imprez i neonów tylko smutek  W katalogu bodźców miłość stała się białym krukiem  We własnym bucie czuł się jak w parze cudzych  We własnej skórze nie chciał się już nawet budzić  Odpychał bliskich  ogryzki na  goodbye    Wolę być sam!   Co?  Fałszywy raj

kajmell dodano: 15 grudnia 2013

" Za parawanem imprez i neonów tylko smutek W katalogu bodźców miłość stała się białym krukiem We własnym bucie czuł się jak w parze cudzych We własnej skórze nie chciał się już nawet budzić Odpychał bliskich, ogryzki na "goodbye" "Wolę być sam!" (Co?) Fałszywy raj"

 Zanim zaczniesz się wahać  zobacz gdzie jestem  daję ci wszystko.  Nadal niezmiennie mogę być wszędzie  a wciąż jestem blisko.

kajmell dodano: 15 grudnia 2013

"Zanim zaczniesz się wahać, zobacz gdzie jestem, daję ci wszystko. Nadal niezmiennie mogę być wszędzie, a wciąż jestem blisko."

 Żaka podaj piwo temu gościowi przy końcu   rzucił kumpel.  mam obsuwe  sam nalej  odrzuciłam  gdy nagle usłyszałam  prosił specjalnie o Ciebie . zatrzymałam się  i spojrzałam w Jego kierunku. siedział przy barze  i uśmiechał się do mnie   z tym samym błyskiem w oku  który pamiętam sprzed kilku lat  gdy jeszcze byliśmy razem. podeszłam do Niego  podając mu piwo.  wróciłaś   powiedział  po czym zaczął na żarty opieprzać mnie  że nie dałam znać. przegadaliśmy kilka minut  po czym wyskoczyłam z tekstem: czemu za każdym razem do mnie wracasz? nie odciąłeś się ani na chwilę . uśmiechnął się  położył na bar pieniądze za piwo  po czym wstając dodał: kocham sentymenty  a Ty jesteś moim   i udał się w kierunku drzwi. stałam jeszcze chwilę  wpatrując się w Jego oddalającą się sylwetkę  i uświadamiając sobie  że właśnie to w Nim uwielbiałam   zagadkowość  która zawsze tak bardzo mnie intrygowała.    kissmyshoes

kissmyshoes dodano: 22 listopada 2013

"Żaka,podaj piwo temu gościowi przy końcu "-rzucił kumpel. "mam obsuwe, sam nalej"-odrzuciłam, gdy nagle usłyszałam "prosił specjalnie o Ciebie". zatrzymałam się, i spojrzałam w Jego kierunku. siedział przy barze, i uśmiechał się do mnie - z tym samym błyskiem w oku, który pamiętam sprzed kilku lat, gdy jeszcze byliśmy razem. podeszłam do Niego, podając mu piwo. "wróciłaś"- powiedział, po czym zaczął na żarty opieprzać mnie, że nie dałam znać. przegadaliśmy kilka minut, po czym wyskoczyłam z tekstem:"czemu za każdym razem do mnie wracasz? nie odciąłeś się,ani na chwilę". uśmiechnął się, położył na bar pieniądze za piwo, po czym wstając dodał:"kocham sentymenty, a Ty jesteś moim", i udał się w kierunku drzwi. stałam jeszcze chwilę, wpatrując się w Jego oddalającą się sylwetkę, i uświadamiając sobie, że właśnie to w Nim uwielbiałam - zagadkowość, która zawsze tak bardzo mnie intrygowała. || kissmyshoes

to ten jeden z dni  które w mojej pamięci będą na zawsze. ciepły wakacyjny wieczór   beztroski  w sumie leniwy. odebrałam telefon  a później wszystko działo się jak przez mgłę. podejście do okna  by zobaczyć przy Twoim bloku światła karetki i policji  podchodzące do oczu łzy i syndrom mówiący:  biegnij tam kurwa . sekundy  które nie pozwoliły zwrócić mi nawet uwagi w to co się ubieram. po chwili bieg  chyba najszybszy w życiu. lekki wiatr  który sprawiał  że przechodziły mnie dreszcze  i ta myśl: błagam  żeby to nie było prawdą . płakałam  i biegłam   na oślep  nie patrząc na to  że biegnę przez ruchliwą ulicę  nie zwracając uwagi na gapiących się ludzi   i po chwili tam byłam. trzymana przez  chłopaków  ze łzami w oczach i przeraźliwym krzykiem wydobywającym się z moich ust   leżałeś tam  bez grama życia  sam  pośród kałuży krwi...zostawiłeś mnie   samą  z trzęsącymi się rękoma  i ledwie bijącym sercem  pośród tłumu  którego przecież tak bardzo się boję.    kissmyshoes

kissmyshoes dodano: 21 listopada 2013

to ten jeden z dni, które w mojej pamięci będą na zawsze. ciepły wakacyjny wieczór - beztroski, w sumie leniwy. odebrałam telefon, a później wszystko działo się jak przez mgłę. podejście do okna, by zobaczyć przy Twoim bloku światła karetki i policji, podchodzące do oczu łzy i syndrom mówiący: "biegnij tam kurwa". sekundy, które nie pozwoliły zwrócić mi nawet uwagi w to co się ubieram. po chwili bieg, chyba najszybszy w życiu. lekki wiatr, który sprawiał, że przechodziły mnie dreszcze, i ta myśl:"błagam, żeby to nie było prawdą". płakałam, i biegłam - na oślep, nie patrząc na to, że biegnę przez ruchliwą ulicę, nie zwracając uwagi na gapiących się ludzi - i po chwili tam byłam. trzymana przez chłopaków, ze łzami w oczach i przeraźliwym krzykiem wydobywającym się z moich ust - leżałeś tam, bez grama życia, sam, pośród kałuży krwi...zostawiłeś mnie - samą, z trzęsącymi się rękoma, i ledwie bijącym sercem, pośród tłumu, którego przecież tak bardzo się boję. || kissmyshoes

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć