 |
|
Pytasz mnie, zaspanym głosem czy można kochać i nienawidzić tą samą osobę, że przecież wszyscy obiecywali szczęście, że mieliśmy być ze sobą do końca . Serce mi coraz bardziej zaczęło bić. W głowie, pojawiło się tysiąc pytań oraz odpowiedzi które nie miały największego sensu... Zaczęłam liczyć ile razy bierze głębszy oddech, za trzecim zaczęłam . - Nie zrozumiesz, nawet na to nie liczę, nie potrafiłam Ciebie zrozumieć, kocham Cię lecz moje serce ma straszną bliznę, którą cały czas rozdrapujesz. Widocznie koniec nadszedł . Od tamtej chwili, nie spojrzałam mu w oczy, bałam się, że zobaczę w nich kogoś innego . /rebelliousprincess
|
|
 |
|
Nawet nie wiesz, jakbym chciała kochać dziś bezgranicznie . /rebelliouspincess
|
|
 |
|
Szukam Twojego cienia, które staje się coraz bardziej obce, nie potrafię sobie już wyobrazić Twojego uśmiechu czy dźwięku głosu. Jednak, gdy w moim życiu pojawia się kolejna osoba, zawsze zauważy bliznę, która razi. Po jakimś czasie, ta blizna się rozdrapuję, a ja kolejny nieudany dzień, zawdzięczam Tobie . /rebelliouspincess
|
|
 |
|
chcę zasnąć i się nie obudzić, odciąć od życia by zacząć żyć, pierdolony paradoks, a jedyny sens? to kolejna kropla krwi spływająca wzłuż nadgarstka, to kolejna kreska na blacie. złudne szczęście, na moment ratuje martwe serce, żyjesz będąc martwym, to nie iluzja, a marna rzeczywistość, to realia niszczące codzienność, w której to co masz teraz, to co Twoje, nie ma już znaczenia. / endoftime.
|
|
 |
|
Niebiesko Oki mężczyzna zawrócił mi w głowie, Tylko szkoda że ma na wszystko i wszystkich wyjebane ....
|
|
 |
|
Niebiesko Oki mężczyzna zawrócił mi w głowie
|
|
 |
|
pomimo wszystko, wciąż godzinami potrafię wpatrywać się w kolor Jego tęczówek, w Jego uśmiech i te dwa dołeczki w policzkach, które zawsze tak uwielbiałam. potrafię śmiać się ledwo łapiąc oddech i nie przestawać się uśmiechać, słodko marszczyć czoło fochając się, tylko po to by znów mnie przytulił. piszczeć na środku ulicy, albo w centrum handlowym, byle narobić Mu wstydu, a w MC'Donaldzie przy wszystkich walczyć o ostatnią frytkę, o ostatni łyk coca-coli. kiedy jest zajęty, co chwilę przeszkadzać i zaczepiać, ostatecznie na koniec lądować na łóżku, i być za karę przez Niego zgniatana. bezustannie zrzucać Go na podłogę, kopać, wyzywać i droczyć się o wszystko, jak małe dziecko, wciąż potrafię, wciąż będąc przy Nim. / endoftme.
|
|
 |
|
Lecz wspomnienia nie znikają ,Jak śnieg / BAKU
|
|
 |
|
Człowiek często się zmienia , najczęściej tak jak my - nie do poznania .
|
|
|
|