 |
Dlaczego nikt nie zapytał czy chcę Cię kochać ? / xfucktycznie .
|
|
 |
Po przeczytaniu wszystkich posiadanych listów, wróciły wspomnienia i uczucia jakie niegdyś mi towarzyszyły. Zapomniałam o wszelkich kłótniach czy sprzeczkach, to nie one zniszczyły te przyjaźnie, związki i kontakty. Przecież zawsze potrafiliśmy sobie wybaczyć. Nasze więzi wydawały się nie do przerwania. A jednak znalazł się jeden czynnik, który zaprzepaścił wszystko o co tak dzielnie walczyłam. To czas posłał nas w różne strony, nie pozwalając nawet na pożegnanie. / xfucktycznie .
|
|
 |
Nigdy go nie widziałam. Nigdy się z nim nie spotkałam. Nigdy z nim nie rozmawiałam, a mimo wszystko czuję, że mogłabym go pokochać. Poznać i pokochać. / xfucktycznie .
|
|
 |
Życie to wielka restauracja otwarta przez całą dobę. Niby ma bogate menu, ale i tak połowa z tych rzeczy akurat się skończy, gdy będziesz chciał je zamówić. Kelnerką w przykrótkiej spódniczce jest Przeznaczenie. Ty decydujesz, co chcesz zjeść, ale to od niej zależy w jakim czasie i stanie otrzymasz zamówiony posiłek. Kręci z nią ochroniarz-Los, lepiej na niego uważaj, bo naprawdę potrafi dać w kość. Pijanym barmanem za ladą jest Szczęście i bardzo często nie trafia do twojego kieliszka. Miłość - zapomniana przez wszystkich kucharka - czasem traci smak i źle przyprawi to i owo. Nadzieja pracuje tu tylko jako sprzątaczka. Przychodzi o dwóch porach - bardzo wcześnie i bardzo późno, to dlatego niewiele osób ją spotyka, a reszta nie docenia jej pracy. Różni ludzie mogą dosiąść się do twojego stolika, ale pamiętaj: na koniec uczty każdy i tak dostanie oddzielny rachunek./net
|
|
 |
Znikasz kurwa jak Pepe Pan Dziobak... ;/
|
|
 |
|
Nie zliczysz, ile razy mówiłaś, że jest okej, a tak naprawdę rozpierdalało cię od środka. Nie zliczysz, ile razy uśmiechnęłaś się, chociaż miałaś ochotę płakać jak dziecko. Nie zliczysz, ile razy oszukiwałaś samą siebie, że on cię kocha. Nie zliczysz, ile razy spierdoliłaś coś, na czym ci cholernie zależało. Nie zliczysz, ile razy miałaś ochotę umrzeć, zapaść się pod ziemię, po prostu zniknąć. Nie zliczysz, ile razy tak bardzo pragnęłaś być szczęśliwa, a za każdym razem znowu coś stawało ci na drodze.
|
|
 |
Nie wiem czemu, ale wróciło do mnie to uczucie, które towarzyszyło mi tamtego wieczoru. Mimo, że obowiązki nie pozwoliły mi na beztroską zabawę, to były jedne, z najpiękniejszych chwil w moim życiu. Myśl o ponownym wydarzeniu mobilizuje mnie niesamowicie. Ale tu nie chodzi o impreze, tu chodzi o ludzi, z którymi mogłam ją przeżyć. To dzięki nim ten wieczór był pełen szaleństwa i czynów, których sama nigdy bym nie wykonała. / xfucktycznie .
|
|
 |
Uleciała ze mnie cała chęć życia, optymizm zastąpił pesymizm. Już nie przytulam kota do swojego serca powtarzając mu, jak bardzo go kocham. Już nie dziękuję bliskim za to, że zawsze są gdy ich potrzebuje. Już nie walczę o przyjaźń, za którą kiedyś oddałabym tak wiele. Już nie śmieję się z głupot, nie daje się ponieść szaleństwu, przestałam szukać miłości, której brak odczuwałam na każdym kroku. Już nie poprawia mi się humor wraz z myślą, że już niedługo czeka mnie coś miłego. Najzwyczajniej wszystkie miłe i przyjemne chwile się skończyły. Radość z życia przemieniła się w żal i wieczne rozczarowanie. Szczęście odeszło, bezpowrotnie. Umarłam. / xfucktycznie .
|
|
 |
Najgorsza jest ta niepotrzebna nadzieja, która zaczyna się zbyt szybko pojawiać. Zazwyczaj zaraz potem przychodzi ogromne rozczarowanie, które z czasem staje się nie do zniesienia. / xfucktycznie .
|
|
|
|