 |
dzięki wam potrafię tylko ironicznie się śmiać..
|
|
 |
Kocham te kłamstwa , tak brutalnie wypływające z twoich ust.
|
|
 |
Był chłodny wieczór , gdy wiatr rozwiewał moje włosy , a blask gwiazd odbijał się w oczach.Zamiast dłoni miałam dwie bryłki lodu.Czułam się niezwykle osamotniona. Silne ręce obejmują mnie w pasie , przytulając się do moich pleców.Twój cichy pomruk rozbrzmiewał w moich uszach. Powodowałeś , że drżałam.W nozdrzach kręcił się twój zapach .Delikatnie przemierzałam dłonią po twym policzku , zachłannie wpatrując w pełne usta , a ty najzwyczajniej w świecie otaczałeś mnie spojrzeniem wypełnionym uczuciami i zatapiałeś się w mych wargach.Jesteś moim własnym lekarstwem na gorsze dni.
|
|
 |
to niesamowite, jak najbliżsi potrafią łatwo doprowadzić mnie do płaczu i do stanu podchodzącego pod lekkie załamanie psychiczne/ ?
|
|
 |
Od dziś będę grzeczną dziewczynką.Niezwykle kulturalną.Wyrozumiałą.Brak dekoltów.Delikatny makijaż.Żadnych chłopaków w myślach.Bardzo uporządkowaną.Dobrze się uczącą i chodzącą na wszystkie zajęcia pozalekcyjne.Będę idealną uczennicą , którą każdy będzie rzygać gdy tylko na mnie spojrzy, ale to nic .W końcu w mojej głowie nastąpi harmonia i " spokój " pozwalający utrzymać się przy życiu.
|
|
 |
Spacerując wieczorem z iskrzącymi się gwiazdami nad głową rozmyślałam o tobie.Głęboki wdech i wydech nieco uspokajał ciało.Chciałam płakać.Pragnęłam by słone łzy zmoczyły mi twarz.Bez skutku.Powoli robiłam się skamieniała.Choć w głębi duszy wiedziałam , że kiedyś pęknę i jedynie głuchy szloch rozbrzmiewać będzie pośród czterech ścian.
|
|
 |
Zafascynowana twoim głębokim spojrzeniem w moje oczy przemierzałam szkolne korytarze.Notatka z wosu migała mi przed oczami.Spojrzałam z nad fascynującej lektury i zobaczyłam Ciebie.Obok pannę , której nie trawiłam.Uśmiechałeś się szczerze wpatrując w jej postać.Patrząc na was widziało się elektryzujące cząsteczki powietrza wypełnione szczęściem.Bolało.Cholernie bolało, bo mnie nigdy nie obdarzyłeś tym uśmiechem.Czułam jak mój wewnętrzny świat się wali.Czułam tą zagładę przepełniającą głupie serce.
|
|
 |
Nigdy nie sądziłem , że można tak mocno tęsknić za czymś, czego się nigdy nie miało./- dokładnie
|
|
 |
Potrzebuję naszych wspólnych spotkań we trzy.Naszych rozkmin przy red'sie.Całej naszej porąbanej magii, ale co tam przecież dam radę.
|
|
 |
Tak kuźwa pogryzę cię przez ten pieprzony komunikator zwany gadu gadu.
|
|
|
|