 |
Żebyś robił mi herbatę bez cukru jak mi zimno i kawę na śniadanie i całował we włosy po przebudzeniu i na dobranoc i pisał głupie wiadomości z dalekich podróży i zabierał na spacer w sobotnie popołudnie i czytał książki koło mnie przed snem i mówił że boli, że nie wiesz, że przemija i że nie umiesz i całował w kinie i uczył jak się zmienia pas w popołudniowych korkach i leżał ze mną na słońcu nad wodą i mnie dotykał i podziwiał nową sukienkę i mówił, że beze mnie to bez sensu i głaskał po policzku i robił mi zdjęcia i oglądał ze mną ulubione filmy po raz piętnasty i śmiał się ze mną i przytulał kiedy płaczę, bo ja ciągle płaczę, więc przytulaj mnie ciągle! ... i zabierał na koncerty i leżał ze mną na ławce w parku i przynosił mi kwiaty i nie pozwalał rozpadać się na kawałki i zabrał mnie nad morze i tańczył ze mną i żebyś za mną tęsknił, kiedy mnie obok nie ma i żebyś już wiedział, żebyś był pewny, żebyś potrafił kochać
|
|
 |
oni nie mogą spać, w nocy walczą z problemami, zakłamani. Ich świat wypełniony jest kłamstwami.
|
|
 |
próbuję podołać swoim wszystkim problemom, nie żale się kolegom, to są moje klocki lego.
|
|
 |
co robię nadal źle, co mógłbym zrobić lepiej, i tak nadal leże z obrzydzeniem do siebie.
|
|
 |
myślę o życiu wyciągając konsekwencje.
|
|
 |
jaki jestem próżny, pusty i bez moc.
|
|
 |
powiedz mi, ilu takich samych jak my, powiedz mi nienawidzi takich jak my, powiedz mi czemu zabijamy by żyć, powiedz mi czemu tylko echooo.
|
|
 |
nikt nie wiedział, że życie Ci ciąży.
|
|
 |
do końca tańczysz, chociaż to smutny bal, dla niektórych karnawał, dla Ciebie nawał kar.
|
|
 |
tak bardzo czuję się bezsilna.
|
|
 |
naszych problemów, nie rozwiąże już telefon. kolejny raz w ścianę uderzam pięścią.
|
|
 |
uśmiech przez łzy, to nic nie zmieni, niczego nie da się naprawić, wyjaśnić, wymienić.
|
|
|
|