 |
W pojedynkę na miasto, znów wychodzę bez celu, nie jest fajnie, gdy idę tak po prostu samemu.
|
|
 |
potrzebujemy pomocy bo ta miłość nas zabije
|
|
 |
dwie bomby, które wybuchają jedna po drugiej...niszczą coraz więcej, by później znów to naprawić...lecz czasu i wykrzyczanych słów nie cofniemy...po czynach też zostaje ból i ślad, który po wszystkim przypomina nam o tym co się wydarzyło tak długo do póki sam nie zniknie...i pojawi się kolejny niosący za sobą coś co nie powinno się zdarzyć, a wciąż się zdarza z dużo większą siłą...z dużo większym bólem i zapamiętaniem...
|
|
 |
Jak przyjaźń to do śmierci i nigdy na odpierdol.
|
|
 |
nie spotkaliśmy sie przez przypadek, to przeznaczenie
|
|
 |
I know people make promises all the time then they turn right around and break them.
|
|
 |
Prócz pory roku nic szczególnego się nie zmieniło - słyszę. Zasłaniam półuśmiech, który pojawił się na mojej twarzy kartką papieru. Pocztówka wspomnień. Pognieciona, postrzępiona, z rozmytym tuszem tam, gdzie najwyraźniej kapnęły słone łzy. Dla Ciebie być może świat nie przyniósł niczego szczególnego, ale dla serc, które biją w tym samym rytmie uczuć kolejne tygodnie przeplatane uśmiechem, drobnymi sprzeczkami i poważniejszymi kłótniami, dniami pełnymi tęsknoty i niepewności - to wygrana. Każde kolejne 24h to kolejny dzień szczęścia. Słodkiego lub nieco gorzkiego, ale szczęścia. /happylove
|
|
 |
Wyjebane mam na to, kto co za plecami gada, masz mi coś do powiedzenia, w cztery oczy sprawę załatw.
|
|
 |
Jakie to dziwne, tak bolało, nie chciało się żyć, a teraz takie nieważne, niemądre jak nic.
|
|
 |
Mam Ciebie, nic więcej nie potrzeba.
|
|
 |
To co kocha może go zabić, więc be careful what you wish for.
|
|
 |
Jestem muzykiem, ale najlepiej gram na emocjach.
|
|
|
|