 |
|
`Jak wygląda świat, kiedy życie staje się tęsknotą? Wygląda papierowo, kruszy się w palcach, rozpada. Każdy ruch przygląda się sobie, każda myśl przygląda się sobie, każde uczucie zaczyna się i nie kończy, i w końcu sam przedmiot tęsknoty robi się papierowy i nierzeczywisty. Tylko tęsknienie jest prawdziwe, uzależnia. Być tam, gdzie się nie jest, mieć to, czego się nie posiada, dotykać kogoś, kto nie istnieje. Ten stan ma naturę falującą i sprzeczną w sobie. Jest kwintesencją życia i jest przeciwko życiu. Przenika przez skórę do mięśni i kości, które zaczynają odtąd istnieć boleśnie. Nie boleć. Istnieć boleśnie - to znaczy, że podstawą ich istnienia był ból. Toteż nie ma od takiej tęsknoty ucieczki. Trzeba by było uciec poza własne ciało, a nawet poza siebie. Upijać się? Spać całe tygodnie? Zapamiętywać się w aktywności aż do amoku? Modlić się nieustannie?`
|
|
 |
|
` i po tylu miesiącach mówisz ze do siebie nie pasujemy? to jakbyś powiedział biedronce ze nie pasują do niej kropki, a w czerwonym jest jej nie do twarzy..`
|
|
 |
|
`Gdybym wiedziała, jakie to strasznie trudne puścić Twoją rękę...
Nigdy bym jej nie dotknęła.
|
|
 |
|
Prawdziwa przyjaźń nie kończy się nigdy. Nic nie jest w stanie jej zniszczyć - żadne kłótnie, wątpliwości czy inne problemy. Nawet największa odległaść nie może być przyczyną jej zerwania.Odległość nie jest wymówką do jej zerwania.Gdy na kimś ci zależy, starasz się, niezależnie od tego, co was dzieli. Najważniejsze jest to, co łączy..
|
|
 |
|
`Czy tęsknię? Hmm, właściwie to trudno powiedzieć. Nie sypiam po nocach, nie mogę się na niczym skoncentrować, coraz częściej można mnie zobaczyć z papierosem w ustach i kieliszkiem w dłoni, większość czasu spędzam w domu, w totalnej rozsypce, słuchając jakiś smutnych ballad... Ale czy tęsknię... ?`
|
|
 |
|
`Gdyby wiedziała, że ostatni raz go widzi, że ostatni raz z nim jest, powiedziałaby, że go Kocha a nie zakładała głupio, że przecież on o tym wie .. `
|
|
 |
|
Gdzie teraz jesteś? Tak bardzo Cię potrzebuje. Myślisz, że jestem z kamienia, A jednak coś czuje. Moje życie nie ma sensu, Chcę odejść nareszcie, Chcę złapać wiatr w skrzydła, Chcę znaleźć szczęście…
|
|
 |
|
chciałabym by pożałował swojego wyboru...by cofnął czas albo przynajmniej zmienił zdanie.. on widzi, że ja wciąż go kocham i walczę sama ze sobą w nieustannym pojedynku.. w moich oczach dostrzega żal, smutek i niespełnienie.. wie, że to on jest powodem bezsennych nocy i tysiąca wylanych łez.. złamał mi serce.. porzucając, zostawił po sobie gorycz i ból... nienawidzę go za to, a jednocześnie moja miłość do niego wzrosła stokrotnie.. czy pisane jest mi tylko nieustanne oczekiwanie w nadziei na szczęście, które nigdy nie będzie miało swojego miejsca? gdyby teraz przyszedł i powiedział, że chce ze mną być, bez chwili zastanowienia rzuciłabym mu sie na szyję, spojrzała w jego cudne oczy, pocałowała słodkie usta... po czym długo płakałabym ze szczęścia.. on trwałby przy mnie,upiększając kolejne dni az do końca istnienia świata... taki obraz widzę co dzień... w marzeniach...
|
|
 |
|
Czasem .. Mam ochotę wykrzyczeć Ci jak Cię nienawidzę , po prostu nigdy się nie odezwać , nie cierpieć więcej... Ale zbyt bardzo Cię potrzebuję , zbyt bardzo kocham by umieć odejść ...
|
|
 |
|
Dziewczyna która w przyszłości chce zostać kimś więcej, ale i w pełni być człowiekiem, ponieważ twierdzi, iż bycie człowiekiem to największy dar, jaki dał nam Bóg. Kiedyś chciała utopić się w szklance szczęścia.Teraz to już niekonieczne, gdyż zaczęła wierzyć w to, że życie jest faaajne tak po prostu!..
|
|
 |
|
Uwielbia łamać zasady, patrzeć w niebo.
Lubi wracać do wspomnień, śmiać się z niczego,
jeść słodycze, słuchać muzyki i
rozmawiać-najczęściej bez sensu,
chodzić na spacery...
Wie, co znaczy nienawidzić a potem znowu kochać...
Nie przejmuje się tym, co mówią o niej inni...
Dąży do swojego celu, zazwyczaj jest uparta...
Choć stara się "być", ale jest tylko "obecna"...
Uważa, że życie jest niesprawiedliwe...
Życie nauczyło ją, żeby nie wybiegać za bardzo w marzenia...
"...co będzie dalej - zależy od Ciebie..."
|
|
 |
|
Nie ma wiecznej miłości, istnieje tylko na ekranie kina...trzeba sie zadowalać każdą jej chwilą, bo zazwyczaj tak szybko przemija. Nie bać się jej i wychodzić stale naprzód...patrząc w jej oblicze, poddając się uczuciu i nie myśląc co będzie potem...czy się sprawdzi? Co będzie to będzie...ale zapewni nam chociaż chwile szczęścia, ogrzeje nas...a to tak wiele w otaczającym nas chłodnym świecie...
|
|
|
|