głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika keeponrunning

Nigdy nie wrócę do tego  co było kiedyś. Niepotrzebnie wierzyłam  że mój stary świat  za którym tak tęskniłam WRÓCI  ale to się już nie stanie. Teraz jest teraz. Jest inny rok  inni ludzie  inne rozumowanie. Nie wiadomo  jakbym wyła z tęsknoty  czas nie cofnie się i nie odda mi tamtych chwil. Dziś już to zrozumiałam  dziś mogę być już sobą  dziś nie muszę udawać. Dziś jest teraz  wczoraj już nie ma.

estate dodano: 13 sierpnia 2013

Nigdy nie wrócę do tego, co było kiedyś. Niepotrzebnie wierzyłam, że mój stary świat, za którym tak tęskniłam WRÓCI, ale to się już nie stanie. Teraz jest teraz. Jest inny rok, inni ludzie, inne rozumowanie. Nie wiadomo, jakbym wyła z tęsknoty, czas nie cofnie się i nie odda mi tamtych chwil. Dziś już to zrozumiałam, dziś mogę być już sobą, dziś nie muszę udawać. Dziś jest teraz, wczoraj już nie ma.

Czasami mam ochotę zapukać w moją klatkę piersiową i zapytać  halo  jest tam kto?   bo dawno nie czułam się tak wyprana z uczuć. esperer

estate dodano: 13 sierpnia 2013

Czasami mam ochotę zapukać w moją klatkę piersiową i zapytać "halo, jest tam kto?", bo dawno nie czułam się tak wyprana z uczuć./esperer

Czasami mam ochotę zapukać w moją klatkę piersiową i zapytać  halo  jest tam kto?   bo dawno nie czułam się tak wyprana z uczuć. esperer

esperer dodano: 13 sierpnia 2013

Czasami mam ochotę zapukać w moją klatkę piersiową i zapytać "halo, jest tam kto?", bo dawno nie czułam się tak wyprana z uczuć./esperer

Czasami najlepszym co możesz zrobić  to pozwolić mu odejść  bo w momencie kiedy stracisz jego  nie możesz też stracić swojej dumy. esperer

esperer dodano: 13 sierpnia 2013

Czasami najlepszym co możesz zrobić, to pozwolić mu odejść, bo w momencie kiedy stracisz jego, nie możesz też stracić swojej dumy./esperer

Ostatnio nic się nie dzieje. Moja rola skończyła się po ostatniej scenie  nie mam już w niej nic do powiedzenia. Milczę i nie tęsknię za nikim i niczym  to chyba dobrze  tak?

estate dodano: 13 sierpnia 2013

Ostatnio nic się nie dzieje. Moja rola skończyła się po ostatniej scenie, nie mam już w niej nic do powiedzenia. Milczę i nie tęsknię za nikim i niczym, to chyba dobrze, tak?

Cześć  to znowu ja. Minął miesiąc już od naszej ostatniej rozmowy i na pewno zastanawiasz się co u mnie. Właściwie? Nic się nie zmieniło. Nie marnuję czasu wspominając dobre chwile  nie użalam się nad sobą  nie tęsknię za Tobą. Nie martw się  już nie zalewam się w trupa co weekend na byle jakiej imprezie z byle kim  piję tylko w dobrym towarzystwie i przy dobrej okazji. Jeszcze zapomniałabym Ci mówić  że miałeś w jednym rację.  Ty go kochasz  albo jeszcze nie jesteś tego świadoma.  Może go nie kocham  ale wiem  że mi na nim zależy  tak bardzo jak na Tobie. Mam nawet z wami ten sam problem  dokładnie ten  że nigdy żaden z was nie będzie ze mną. Usatysfakcjonowany? Cieszę się.   Jest to wiadomość  którą bym Tobie wysłała. Mam wrażenie  że kiedyś trochę pogrzebałeś w mojej historii i znalazłeś moje konto na tym portalu. Mam też nadzieję  że przeczytałeś każdy wpis o sobie  o tym jak mnie zraniłeś i zostawiłeś.

estate dodano: 13 sierpnia 2013

Cześć, to znowu ja. Minął miesiąc już od naszej ostatniej rozmowy i na pewno zastanawiasz się co u mnie. Właściwie? Nic się nie zmieniło. Nie marnuję czasu wspominając dobre chwile, nie użalam się nad sobą, nie tęsknię za Tobą. Nie martw się, już nie zalewam się w trupa co weekend na byle jakiej imprezie z byle kim, piję tylko w dobrym towarzystwie i przy dobrej okazji. Jeszcze zapomniałabym Ci mówić, że miałeś w jednym rację. "Ty go kochasz, albo jeszcze nie jesteś tego świadoma." Może go nie kocham, ale wiem, że mi na nim zależy, tak bardzo jak na Tobie. Mam nawet z wami ten sam problem, dokładnie ten, że nigdy żaden z was nie będzie ze mną. Usatysfakcjonowany? Cieszę się. - Jest to wiadomość, którą bym Tobie wysłała. Mam wrażenie, że kiedyś trochę pogrzebałeś w mojej historii i znalazłeś moje konto na tym portalu. Mam też nadzieję, że przeczytałeś każdy wpis o sobie, o tym jak mnie zraniłeś i zostawiłeś.

Też masz dosyć pytań w stylu 'dlaczego jesteś sama?' albo 'czemu taka fajna dziewczyna jak Ty nikogo nie ma?'. Masz dosyć dociekań  morałów i kazań. Nie masz siły odpowiadać na pytania i słuchać tego  co mają Ci do powiedzenia. Zaciskasz zęby  a czasem nawet powstrzymujesz łzy. Właśnie ktoś złamał Ci serce  zranił Cię  ale oni nie zważają na Twoje uczucia. Wolą zadawać swoje nieprzemyślane pytania i wylewać swoje mądrości. Przecież ciekawość jest ważniejsza niż to  co czujesz. To wszystko Cię boli  ja to doskonale rozumiem. Też jestem w takiej sytuacji  też mam tego dosyć. Za takie pytania jestem w stanie znienawidzić  ale próbuje je jakoś przełknąć  chociaż jestem przepełniona rozpaczą.    napisana

napisana dodano: 12 sierpnia 2013

Też masz dosyć pytań w stylu 'dlaczego jesteś sama?' albo 'czemu taka fajna dziewczyna jak Ty nikogo nie ma?'. Masz dosyć dociekań, morałów i kazań. Nie masz siły odpowiadać na pytania i słuchać tego, co mają Ci do powiedzenia. Zaciskasz zęby, a czasem nawet powstrzymujesz łzy. Właśnie ktoś złamał Ci serce, zranił Cię, ale oni nie zważają na Twoje uczucia. Wolą zadawać swoje nieprzemyślane pytania i wylewać swoje mądrości. Przecież ciekawość jest ważniejsza niż to, co czujesz. To wszystko Cię boli, ja to doskonale rozumiem. Też jestem w takiej sytuacji, też mam tego dosyć. Za takie pytania jestem w stanie znienawidzić, ale próbuje je jakoś przełknąć, chociaż jestem przepełniona rozpaczą. / napisana

Czasem lubię te deszczowe dni  kiedy powietrze jest tak samo smutne jak moja dusza. Siadam wtedy sama w pokoju  ściągam sztuczny uśmiech i jestem tylko dla siebie. Czuję się wolna od rutynowego udawania  a za oknem nie ma ludzi i nie muszę słuchać śmiechów ani oglądać czułych uścisków  które jeszcze powodują ból w klatce piersiowej. Jestem wtedy w pełni sobą  chociaż na tą krótką chwilę.    napisana

napisana dodano: 12 sierpnia 2013

Czasem lubię te deszczowe dni, kiedy powietrze jest tak samo smutne jak moja dusza. Siadam wtedy sama w pokoju, ściągam sztuczny uśmiech i jestem tylko dla siebie. Czuję się wolna od rutynowego udawania, a za oknem nie ma ludzi i nie muszę słuchać śmiechów ani oglądać czułych uścisków, które jeszcze powodują ból w klatce piersiowej. Jestem wtedy w pełni sobą, chociaż na tą krótką chwilę. / napisana

Wolałabym pozbyć się serca niż jeszcze raz poczuć jak bardzo cierpi się z miłości.    napisana

napisana dodano: 12 sierpnia 2013

Wolałabym pozbyć się serca niż jeszcze raz poczuć jak bardzo cierpi się z miłości. / napisana

To wszystko stało się tak nagle i poczułam jakby upuścił moje serce z dziesiątego piętra. Nie było bólu  odczułam tylko wewnętrzną śmierć i pustkę. Był ogromny żal i milion łez. Dopiero z czasem to wszystko zaczęło stopniowo zżerać mnie od środka. Czułam jak każda cząstka mojego ciała cierpi. Zdiagnozowano niedobór miłości i jego obecności. To nawet nie choroba  to jak wyrok dla mojego organizmu. I nie wiedziałam czy dam radę z tego wyjść  czy będę potrafiła funkcjonować i budzić się każdego ranka z małą dawką nadziei na lepsze jutro. Teraz leczę się każdego dnia na różne sposoby i jakoś trwam blada  smutna  nieobecna w tłumie ludzi. Wiem  że jeszcze długo będę dochodzić do siebie  bo nie tak łatwo poskładać psychikę do dobrego stanu. Kilka razy chciałam się poddać  ale muszę walczyć  bo jest kilka osób  którym obiecałam siłę. A ja dotrzymuję swoich obietnic.    napisana

napisana dodano: 12 sierpnia 2013

To wszystko stało się tak nagle i poczułam jakby upuścił moje serce z dziesiątego piętra. Nie było bólu, odczułam tylko wewnętrzną śmierć i pustkę. Był ogromny żal i milion łez. Dopiero z czasem to wszystko zaczęło stopniowo zżerać mnie od środka. Czułam jak każda cząstka mojego ciała cierpi. Zdiagnozowano niedobór miłości i jego obecności. To nawet nie choroba, to jak wyrok dla mojego organizmu. I nie wiedziałam czy dam radę z tego wyjść, czy będę potrafiła funkcjonować i budzić się każdego ranka z małą dawką nadziei na lepsze jutro. Teraz leczę się każdego dnia na różne sposoby i jakoś trwam blada, smutna, nieobecna w tłumie ludzi. Wiem, że jeszcze długo będę dochodzić do siebie, bo nie tak łatwo poskładać psychikę do dobrego stanu. Kilka razy chciałam się poddać, ale muszę walczyć, bo jest kilka osób, którym obiecałam siłę. A ja dotrzymuję swoich obietnic. / napisana

Pytasz dlaczego taka jestem. Dlaczego odnoszę się do ludzi z oburzeniem  dlaczego tyle przeklinam  dlaczego tak szybko się denerwuję i przepycham się z laskami w klubie. Nic skomplikowanego. Ja już po prostu mam dosyć siebie  tego życia i wiecznego zagubienia. Mam dosyć bycia kimś kim nie jestem  grania i mydlenia oczu. Nie mam siły udawać jak wszystko jest świetnie i w porządku. Wyładowuje więc swoje stresy i problemy. I dodatkowo jeszcze jestem obrażona na Boga  na świat  na jego  na Ciebie  na siebie  ogólnie na wszystko.    napisana

napisana dodano: 12 sierpnia 2013

Pytasz dlaczego taka jestem. Dlaczego odnoszę się do ludzi z oburzeniem, dlaczego tyle przeklinam, dlaczego tak szybko się denerwuję i przepycham się z laskami w klubie. Nic skomplikowanego. Ja już po prostu mam dosyć siebie, tego życia i wiecznego zagubienia. Mam dosyć bycia kimś kim nie jestem, grania i mydlenia oczu. Nie mam siły udawać jak wszystko jest świetnie i w porządku. Wyładowuje więc swoje stresy i problemy. I dodatkowo jeszcze jestem obrażona na Boga, na świat, na jego, na Ciebie, na siebie, ogólnie na wszystko. / napisana

Kiedyś Ci opowiem  co przeżyłam po Twoim odejściu  jak to wszystko bardzo bolało. Opowiem Ci ile wylałam łez i ile nocy nie przespałam. Opowiem ile tygodni spędziłam na tęsknieniu i ile razy poddawałam się  a ile zaczynałam walczyć na nowo. Opowiem jak bardzo cierpiałam i ile razy chciałam uciekać w Twoje ramiona  by to wszystko wreszcie się skończyło. Opowiem Ci ile razy mi się przyśniłeś i co robiłeś w każdym tym śnie. Kiedyś naprawdę wszystko Ci opowiem i nie uwierzysz  że to przez tą miłość do Ciebie.    napisana

napisana dodano: 12 sierpnia 2013

Kiedyś Ci opowiem, co przeżyłam po Twoim odejściu, jak to wszystko bardzo bolało. Opowiem Ci ile wylałam łez i ile nocy nie przespałam. Opowiem ile tygodni spędziłam na tęsknieniu i ile razy poddawałam się, a ile zaczynałam walczyć na nowo. Opowiem jak bardzo cierpiałam i ile razy chciałam uciekać w Twoje ramiona, by to wszystko wreszcie się skończyło. Opowiem Ci ile razy mi się przyśniłeś i co robiłeś w każdym tym śnie. Kiedyś naprawdę wszystko Ci opowiem i nie uwierzysz, że to przez tą miłość do Ciebie. / napisana

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć