 |
|
często myślę o Tobie, czy myślisz czasem o mnie? chce mieć Cię przy sobie, mieć dużo wspólnych wspomnień. | TPS.
|
|
 |
|
z jednym większym krokiem mógłbym Ciebie zabić, przecież do perfekcji nauczyliśmy już siebie ranić. | Huczuhucz.
|
|
 |
|
nic więcej mi nie trzeba, po prostu się przytul. | Molesta.
|
|
 |
|
szpilkami eksponuje długie nogi, które tak bardzo lubiłeś. sukienkami podkreślam wcięcie w talii gdzie zawsze trzymałeś dłoń. związuje włosy aby pokazać szyję na punkcie której miałeś szał. podkreślam oczy kredką aby optycznie powiększyć kształt brązowych tęczówek w które uwielbiałeś patrzyć. usta wciąż maluję pudrową szminką która tak bardzo Ci smakowała. pokażę Ci, że najseksowniejsza jest wolność. / maniia
|
|
 |
|
Czas się nie śpieszy -
to my nie nadążamy.
|
|
 |
|
To przychodzi nagle, niespodziewanie, kiedy nie masz ani sił, ani ochoty by przeciwstawiać się światu. Już nie masz przed kim grać szczęśliwej. Siedzisz więc samotnie i nagle czujesz tego obecność. Nie wiesz jak to nazwać, nie znasz jego kształtu, ale wyraźnie czujesz jak otula cię całą. Nagle smutniejesz. Jest ci jeszcze gorzej. Dusza opuszcza ciało, zostaje tylko żałosna pustka. Najczęściej płaczesz wtedy straszliwie. Lub tylko uporczywie gapisz się w jeden punkt na ścianie, nie mając sił i ochoty przekręcić się na drugi bok. Nie chce ci się żyć. Nie warto - myślisz.
I trwasz tak w tym amoku, może do rana, a może nawet przez następny miesiąc. Nie wiadomo, kiedy to coś postanowi dać ci spokój. Gdy jednak postanowi to zrobić, nie ciesz się za bardzo. Bowiem to zawsze wraca, by dobić cię doszczętnie.
Zawsze.
|
|
 |
|
charakter niespokojny, niepokorny, trudny, chociaż nie ciągnie się za nim
aż siedem grzechów głównych.
powiedziała "spróbujmy", dostała nieprzespane noce,
trzeźwe rozmowy, wyrwała z rąk 40% | Pih.
|
|
 |
|
Będę w pobliżu nawet wtedy, kiedy pomyślisz, że wszystko się skończyło.
|
|
 |
|
Wszystko było idealne, a przynajmniej wydawało się. Ja, Ty, nasze plany, marzenia, uczucia, wszystko na swoim miejscu. Powiedziałaś, że to wszystko o czym kiedykolwiek marzyłaś, a ja nigdy nie miałem wątpliwości, jak wielka była moja miłość. Aż nagle, bez stałych przyczyn i przekonujących wyjaśnień, bez powiadomienia, Ty sama zdecydowałaś, że nadszedł czas, aby położyć kres. Nagle wszystkie plany, obietnice, uczucia, wszystko stało się nieważne. Wszystko poszło na dno, a coś czego się najbardziej bałem, stało się rzeczywistością i straciłem sens czegokolwiek.
|
|
 |
|
Będę kochał Cię zawsze, ale mówią, że nie ma na zawsze, więc będę kochał Cię tak długo, jak tylko uda mi się żyć.
|
|
721 dodał komentarz: do wpisu |
4 maja 2013 |
|
|