 |
|
Powinieneś, kurwa, klęczeć przed nią jak ostatni żebrak. Obsypywać ją wszystkim, co najlepsze i gdyby chciała to zapierdalać po tą gwiazdkę z nieba, zabrać ją na wycieczkę do Eldorado i zrobić wszystko, żeby poczuła się jak księżniczka. Powinieneś płakać za każdym razem, kiedyona jest nieszczęśliwa, wyć powinieneś. Masz być dla niej ideałem, rozumiesz? Masz być tym jebanym księciem na białym koniu, bo choć byłeś skurwysynem, to ona nadal patrzy na Ciebie z tą samą miłością w oczach i nadal w Ciebie wierzy, nawet jeśli wszyscy inni zwątpili. Nosi tyle ran przez Twoją głupotę, a nadal ma i będzie miała wyciągnięte ręce, gdybyś potrzebował pomocy, zawsze jest dla Ciebie i nigdy się nie odwróciła,ani nie odwróci.Ta dziewczyna jest Twoim cudem i choć tak kurewsko ją zniszczyłeś, to nikt nie kocha Cię tak perfekcyjnie jak ona...
|
|
 |
|
I nawet kiedy wracam do domu życiem zmęczony, mam Ciebie. Jesteś mostem jedynym nie spalonym. Chce poznawać Cię co dzień od nowa z góry na dół, jesteśmy jak planety nic nie zakłóci układu.
|
|
 |
|
Spójrz mi w oczy i powiedz, że jestem dla Ciebie coś warty. Że łączy nas coś więcej, niż pociąg do anarchii.
|
|
 |
|
Kiedy zaczął płakać i usłyszałam "huk", serce podeszło mi do gardła. Wtulił się mocno we mnie, więc zaniosłam go do łazienki nie przestając całować i wlałam wody do wanny. Umyłam, pobawiłam się z Nim, a kiedy wyciągnęłam z wanny i owinęłam w ręcznik przytulił się mocno do mnie i powiedział "Kocham Cie ciocia Asia". Wytarłam i zaniosłam do łóżka. Skradł mi dwa buziaki przed snem, i zasnął. Kocham tego malucha mimo, że nieraz jest nieznośny. Ale kiedy przychodzi, nie ważne jaki miałabym humor, jak bardzo bym przeklinała świat i życie, na mojej twarzy pojawia się uśmiech. Jest najlepszy. < 3/ASs
|
|
 |
|
Człowiek jest do wszystkiego w stanie przywyknąć. Wytrzymuje ból, zrywa kontakt, zaczyna, zapomina, zdarza mu się zaprzepaścić największe namiętności. Ale czasami wystarczy byle głupstwo by się przekonać, że te drzwi tak na prawdę nigdy nie zostały zamknięte na klucz./myszq
|
|
 |
|
Widziałam tyle łez, słyszałam tyle westchnień..
Tyle razy nie chciałeś mnie, a ja wciąż jestem.
Uciekasz ode mnie, potem zawsze wracasz.
Powiedz, kochasz? Czy tylko czasem lubisz płakać?
|
|
 |
|
Strach, widzę go w twoich źrenicach.
I nie wiem, boisz się bardziej mnie, czy pustego życia?
|
|
 |
|
To co we mnie kochasz zwykle staje się przekleństwem.
|
|
 |
|
I nie wiem.. W sumie byle usnąć. Tu gdzie 'żegnaj' znaczy tyle co do zobaczenia jutro. Chcę czuć to, nie chcę brnąć w beznadziei. Po omacku szukam twoich rąk w zimnej pościeli.
|
|
|
|