głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika katee

na chuj mi Romeo? nie jestem Julią  jestem sobą. chcę Ciebie.

definicjamiloscii dodano: 15 czerwca 2011

na chuj mi Romeo? nie jestem Julią, jestem sobą. chcę Ciebie.

nienawidzę  gdy kiedyś coś było najważniejsze  a teraz zwyczajnie się nie liczy.

definicjamiloscii dodano: 15 czerwca 2011

nienawidzę, gdy kiedyś coś było najważniejsze, a teraz zwyczajnie się nie liczy.

Jesteśmy tutaj  by powiększać sumę ludzkiego dobra. Aby udowodnić  że ono istnieje. I jakkolwiek daremny będzie pojedynczy akt odwagi  hojności  ofiary czy łaski   zawsze będzie dowodem na to  że ono istnieje. Każdy uczynek dolicza się do ogólnego kapitału. On wymaga uzupełnienia. Nie tylko dlatego  że zło kwitnie i jest w niewytłumaczalny sposób pod ochroną. Ale dlatego  że dobro nie jest już szanowanym celem życia. Pies z piekła rodem  zawiść  wypędził je z domu.

asiula1rulez dodano: 15 czerwca 2011

Jesteśmy tutaj, by powiększać sumę ludzkiego dobra. Aby udowodnić, że ono istnieje. I jakkolwiek daremny będzie pojedynczy akt odwagi, hojności, ofiary czy łaski - zawsze będzie dowodem na to, że ono istnieje. Każdy uczynek dolicza się do ogólnego kapitału. On wymaga uzupełnienia. Nie tylko dlatego, że zło kwitnie i jest w niewytłumaczalny sposób pod ochroną. Ale dlatego, że dobro nie jest już szanowanym celem życia. Pies z piekła rodem, zawiść, wypędził je z domu.

Jakże staro i źle wyglądamy następnego ranka. Nie ma jednak wytchnienia. Śmierć żąda nowego życia. Po śmierci nie ma życia w dawnej rutynie. To podwójny triumf. Śmierć ograbia z życia i zabójczo żądli tych  którzy żyją. Co za siła.

asiula1rulez dodano: 15 czerwca 2011

Jakże staro i źle wyglądamy następnego ranka. Nie ma jednak wytchnienia. Śmierć żąda nowego życia. Po śmierci nie ma życia w dawnej rutynie. To podwójny triumf. Śmierć ograbia z życia i zabójczo żądli tych, którzy żyją. Co za siła.

Pamiętam perwersyjny balet żądzy. Członki i ciała splatane  by nie uszkodzić obrazów. W jej niebie. Jej mąż i ja. Czy powinnam ją teraz rozbić? Jak młotkiem? Ale wtedy stracę go na zawsze

asiula1rulez dodano: 15 czerwca 2011

Pamiętam perwersyjny balet żądzy. Członki i ciała splatane, by nie uszkodzić obrazów. W jej niebie. Jej mąż i ja. Czy powinnam ją teraz rozbić? Jak młotkiem? Ale wtedy stracę go na zawsze

Czy będę błagać? Nie. To zmniejszyłoby jego potrzebę. Znałam go. W takim przedsięwzięciu istotne jest  by znać wroga. Zabrał mi to  co było moje. Dlatego był moim wrogiem. Nie okażę słabości swojemu wrogowi. Nigdy. Tylko dumę. Siłę. Cierpliwość. Ziarno zostało w nim posiane  a rośnie we mnie. On przyjdzie  by zebrać żniwo.

asiula1rulez dodano: 15 czerwca 2011

Czy będę błagać? Nie. To zmniejszyłoby jego potrzebę. Znałam go. W takim przedsięwzięciu istotne jest, by znać wroga. Zabrał mi to, co było moje. Dlatego był moim wrogiem. Nie okażę słabości swojemu wrogowi. Nigdy. Tylko dumę. Siłę. Cierpliwość. Ziarno zostało w nim posiane, a rośnie we mnie. On przyjdzie, by zebrać żniwo.

Znałam jego cierpienie. Czy potrafi je znieść? Przez jakiś czas  może. Czy nawyk abstynencji się umocni? A może zwycięży desperacja? Wtedy będzie błagał. Jak ja go błagałam. W milczeniu. Z pewnością musiał wyczuć  że coś tłucze w obronne mury jego ciała

asiula1rulez dodano: 15 czerwca 2011

Znałam jego cierpienie. Czy potrafi je znieść? Przez jakiś czas, może. Czy nawyk abstynencji się umocni? A może zwycięży desperacja? Wtedy będzie błagał. Jak ja go błagałam. W milczeniu. Z pewnością musiał wyczuć, że coś tłucze w obronne mury jego ciała

Mam prawdopodobnie doskonałe proporcje. Noszę rozmiary 36 24 36. Narysuj je. Dodaj kilka strojów  albo nie  jak chcesz. Zwieńcz jakąś głową. Płaszczyzny i okręgi. Ciemnobrązowe tęczówki  czarne brwi. Skóra bez skazy  o kolorze tłustej śmietanki. A wargi ciemnoczerwone. Takie jak lubią. A niżej nogi  proporcjonalne. Szczupłe  długie. Jaka była geometria mojego upadku?

asiula1rulez dodano: 15 czerwca 2011

Mam prawdopodobnie doskonałe proporcje. Noszę rozmiary 36 24 36. Narysuj je. Dodaj kilka strojów, albo nie, jak chcesz. Zwieńcz jakąś głową. Płaszczyzny i okręgi. Ciemnobrązowe tęczówki, czarne brwi. Skóra bez skazy, o kolorze tłustej śmietanki. A wargi ciemnoczerwone. Takie jak lubią. A niżej nogi, proporcjonalne. Szczupłe, długie. Jaka była geometria mojego upadku?

Gdzie ucieka cały ten czas? Biegnie  aby dzieci dorastały  a nam siwiały włosy. By rozwijało się młode piękno i rak. Aby para zeszła się i rozstała. Aż na koniec wszystkich nas wymiata. Skrzętna gospodyni domowa  pracowity zwiastun następnego pokolenia.

asiula1rulez dodano: 15 czerwca 2011

Gdzie ucieka cały ten czas? Biegnie, aby dzieci dorastały, a nam siwiały włosy. By rozwijało się młode piękno i rak. Aby para zeszła się i rozstała. Aż na koniec wszystkich nas wymiata. Skrzętna gospodyni domowa, pracowity zwiastun następnego pokolenia.

nie interesuje mnie co masz w gaciach  portfelu  w skrzynce odbiorczej. chcę wiedzieć co masz w sercu i czy tym czymś ewentualnie jestem ja.

definicjamiloscii dodano: 15 czerwca 2011

nie interesuje mnie co masz w gaciach, portfelu, w skrzynce odbiorczej. chcę wiedzieć co masz w sercu i czy tym czymś ewentualnie jestem ja.

ustawiłam na gadu opcję nie archiwizowania wiadomości. tak no  żeby mnie przypadkiem nie kusiło  kiedy  a nuż napisze.

definicjamiloscii dodano: 15 czerwca 2011

ustawiłam na gadu opcję nie archiwizowania wiadomości. tak no, żeby mnie przypadkiem nie kusiło, kiedy, a nuż napisze.

dziś nawet grając z Nim w piłkarzyki i ogrywając Go do zera potrafiłam cieszyć się jak dzieciak. nieistotne  że dawał mi fory. liczy się to  że potem mogłam sprzedać Mu tego całusa na pocieszenie  a On wciągnął mnie do siebie na kolana szepcząc ciche 'brawo  mój mistrzu'. wiesz  to piękne zrozumieć  że jednak należy mimo wszystko zaryzykować.

definicjamiloscii dodano: 15 czerwca 2011

dziś nawet grając z Nim w piłkarzyki i ogrywając Go do zera potrafiłam cieszyć się jak dzieciak. nieistotne, że dawał mi fory. liczy się to, że potem mogłam sprzedać Mu tego całusa na pocieszenie, a On wciągnął mnie do siebie na kolana szepcząc ciche 'brawo, mój mistrzu'. wiesz, to piękne zrozumieć, że jednak należy mimo wszystko zaryzykować.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć