 |
|
"A Ci, ktorzy tanczyli, zostali uznanych za szalonych przez tych, ktorzy nie slyszeli muzyki."
|
|
 |
|
Zawsze chodź tak, jak gdyby podażało za toba trzech mężczyzn.
|
|
 |
|
http://wiersze.kobieta.pl/autor/makallele-47996
|
|
 |
|
Całe życie pod prąd, pod deszczową chmurą stoisz.
Możesz uciec przed deszczem, lecz miłości się boisz.
Przecież przed nią się tu schowałeś, skazałeś na mokre nitki.
Samotność cię przerasta - od biegu bolą łydki.
Skaczesz z boku na bok, miłość namierzyła twoje ukrycie
- teraz bez przerwy spadają na ciebie błyskawice.
Zmęczony opierasz rękę o kolano, drugą pociągasz za spust,
wracasz do miejsca, gdzie do snu układają cię płomienie waszych ust.
W splecionych paliczkach gotują się chrząstki,
mózg zaćmiony - każdy zakochany do serca się modli.
Czujesz strach. Wiesz, jak straszne potrafią być żony.
Plotki odsuwasz na bok, bo jesteś od tej kobiety uzależniony. / roadsweeper
|
|
 |
|
MImo zabieganych ostatnich tygodni, pamiętałam wczoraj. Najlepszego, Piękny. / roadsweeper
|
|
 |
|
Miłość to spedzanie życia z kimś, kogo chcesz zabić, ale nie zrobisz tego, ponieważ bedziesz za nim tęsknić.
|
|
 |
|
Kazdy jest mi obcy gdy potrzeba bliskości.
|
|
 |
|
potrzebuje takiego przytulenia sie do niego, tak na piec minut zeby mnie przytulił zebym wzieła głeboki oddech i po prostu zapomniała o wszystkim
|
|
 |
|
Jestem już zmęczona tym życiem, tym wstawaniem każdego dni z myślą, że dam radę i zasypiając myśląc że w śnie nie martwię się o nic, nie tęsknie, nie wspominam. To smutne, że chce aby dni i noce mijały jak najszybciej i żeby to życie się już skończyło.
|
|
 |
|
to nie był łatwy gest mówili że uciekam,z biletem w dłoni, w jedną strone rejs
|
|
 |
|
i to nie jest tak że znowu jest źle,tragicznie i że zawalił się cały mój świat.To wcale nie jest tak że leżę załamana z głową w poduszce i nie mam siły wstać by po raz kolejny pokazać życiu że kurwa potrafię i kurwa dam radę,bez względu na wszystko.Te czasy już minęły chodzi tylko o to że czasem,czasem coś pęka,czasem czuję takie ukłucia w sercu i wmawiam sobie że to każda osoba którą kiedykolwiek straciłam przypomina mi o sobie i wierzę w to,poważnie jestem święcie przekonana że tak właśnie jest. I teraz znów mam przed oczyma jego postać.Cała światłość zmienia się w ciemność,nagle zdaje sobie sprawę że nie potrafię już przywołać tembru jego głosu,boże to tak cholernie boli że nie raz nie dwa tracę oddech.Proszki uspakajające,proszki nasenne,proszki przeciwmigrenowe tyle mi po nim pozostało.Alkohol,narkotyki,urwane filmy,głośna nieobecność i ta pustka której nikt nie jest w stanie wypełnić,świadomość że nawet mając teoretycznie poukładane życie nigdy nie będę już szczęśliwą
|
|
 |
|
Czy mam dalej iść pod prąd i znów szukać trudnych prawd
|
|
|
|