 |
pozbaw mnie uczuć, bo nie chcę czuć tego więcej...
|
|
 |
to wszystko przeminęło, nie powrócę więcej już do tego. skasowałem z pamięci Twe ego, wiesz doskonale dlaczego
|
|
 |
i niby nic się nie dzieje, a stało się tak wiele...
|
|
 |
tak dobrze jest mieć Ciebie obok, tak przy tym trudno jest być z Tobą, tak łatwo zniszczyć to, co mamy. w co my gramy? gdzie jest żyli długo i szczęśliwie? znów miało być tak pięknie, a znowu nie idzie..
|
|
 |
czy można kochać po to, aby potem nienawidzić i rzucać w siebie błoto? ja to widzę, wierz mi, że idzie..
|
|
 |
chyba to rozumiesz, że popełniłeś błąd, jak się teraz czujesz? trochę kiepsko, co?
|
|
 |
kląć, jeszcze głośniej i jeszcze częściej, albo odejść, nie mówiąc nic więcej
|
|
 |
mogłabym przestać udawać, że jakoś sobie radzę bez Ciebie, i zacząć wierzyć w to, że będziemy razem w niebie..
|
|
 |
mogłabym rozliczyć każdego z was za gwałt na emocjach, albo obrócić to w żart i ukryć rozpacz
|
|
 |
I crossed all the lines and I broke all the rules, but baby, I broke them all for you
|
|
 |
31 październik 2011. to już jutro. jutro jest jego święto. nie mogę pójść tam sama. nie dam rady. zapłaczę się na śmierć. nie mogę pójść i od tak zapalić znicz i postawić kwiatka. to straszne. jak można wierzyć, że zmarłym potrzebny jest ten cholerny kwiatek?! haha to żałosne.... nie mogę tam pójść. boję się. boże dlaczego zabrałeś mi go!? nienawidzę cię! nienawidzę rozumiesz! /wpis z pamiętnika.
|
|
|
|