 |
|
Możesz to znieść, ponieważ nie ma niczego więcej, to teraz, tamto wtedy, to obecne, tamto przeszłe, to życie, ta śmierć i niezamierzony dreszcz, który przypomina nam, ze jesteśmy żywi...
|
|
 |
|
weź mnie przytul, bo ja się kurwa lubię przytulać.
|
|
 |
|
'ale ja mam dziewczynę.' wycedził przez zęby, po tym jak go pocałowałam. 'każdy wagon da się odczepić, poza tym myślałam, że chciałeś...' spojrzałam na niego, wzrok miał utkwiony w jakimś odległym punkcie. 'niby tak, ale nie w takich okolicznościach.' kurwa, ale jakich on chciał okoliczności, dla mnie było świetnie: ekipa się gdzieś zwinęła, zostalimy sami na murku, słońce akurat zachodziło.. 'ach, no trudno. ' z trudem powstrzymywałam łzy, ale czego się spodziewałam. byli razem ponad pół roku. ponad 6 prepłakanych miesięcy zajęty był tylko nią, ale widziałam jak na mnie patrzy. dałał się ponieśc emocjom i wszystko popsułam, jak zawsze. parę dni później pojawił się przed moim domem. 'rozstałem się z nią.' serce się ucieszyło, reszta mnie jakos niespecjalnie. 'brawo, odczepiłes wagon. szkoda, ze ja juz wysiadłam z tego pociągu' zamknełam mu drzwi przed nosem.
|
|
 |
|
Uwierz w anioły nawet jeśli ich skrzydła są czarne... uwierz w diabła choćby na jego rogach spoczywa płonąca aureola... uwierz w ślepa miłość i równie ślepa nienawiść... uwierz w słowa z których szydzi wiatr... uwierz w strach... uwierz oczom i spragnionym dłoniom... obrazom pełnych barw i zaklętego milczenia... uwierz w dotyk i głos... uwierz w muzykę i cisze... któregoś dnia uwierzysz we mnie.
|
|
 |
|
naucz mnie czytać z ruchów twojego serca.
|
|
 |
|
nie świeci słońce w pozbawionym uczuć świecie. / słoń.
|
|
 |
|
była jego kotkiem, poleciała na whiskas.
|
|
 |
|
kto nie szanuje małego, niewart dużego.
|
|
 |
|
bo miłość sądzi sercem, nie oczyma.
|
|
 |
|
czekanie sprawia ból. zapomnienie sprawia ból. lecz nie móc podjąć żadnej decyzji jest najdotkliwszym cierpieniem.
|
|
 |
|
okropne jest to, że nie można ani żyć z mężczyznami , ani bez nich.
|
|
 |
|
optymistę spotyka w życiu tyle samo niepowodzeń i tragedii, co pesymistę, ale optymista znosi to lepiej.
|
|
|
|