 |
|
Mogę na Ciebie liczyć zawsze i wszędzie? - Głupio pytasz. Pewnie, ze tak. Zawsze! I wszędzie! Niezależnie od pory dnia. - Pytam, bo wiele się zmieniło. - No zmienilo, na lepsze i na gorsze. Ale to nic nie znaczy. Pamiętaj o jednej rzeczy. - Jakiej? - Niezależnie od tego jakie byłyby nasze stosunki, czy rozmawialibysmy ze sobą, czy unikalibyśmy się, zawsze, ale to zawsze możesz się do mnie zwrócić o jakąkolwiek pomoc. Musisz pamiętać, że zawsze jestem. - Ok, wierzę Ci. - Nie masz mi wierzyć. Masz o tym pamiętać. - Ok. - Obiecujesz? -Tak. Obiecuję..
|
|
 |
|
' czasem mam ochotę gdzieś uciec. zapalić papierosa, płakać, upić się do nieprzytomności, zasnąć i zapomnieć. tak, czasami właśnie tego chcę. '
|
|
 |
|
to co raz dotknięte albo ujrzane, nigdy nie może zostać zapomniane i zajmuje wszystkie myśli, doprowadzając Cię do obłędu
|
|
 |
|
'i gdy nadchodzą wieczory takie jak ten, gdy wszyscy inni są szczęśliwi gdzieś, a Ty słuchając smutnej piosenki szukasz sensu życia.'
|
|
 |
|
Żegnaj.Wracaj.Odczekaj.Pomyśl i nie rób.Nie posiadaj mnie , to ja będę miała Cię..
|
|
 |
|
Chamsko się leniwie, jem, nie myślę, milczę i tyję a wszystko przygniata mnie jak wielki słoń indyjski.
Jestem zawiedziona sobą i swoją bezradnością, obrzydliwym brakiem ambicji i ciężkim słownictwem.
Wszystko mi już o-bo-jęt-ne. minuty lecą i się nic się nie zmienia. Rzygam codziennością zatrutą monotonnością. Kropka.
|
|
 |
|
Ironia , po prostu ironia , gdy pomagasz tylu ludziom , a sama nie wiesz co tak właściwie się z Tobą dzieje...
|
|
 |
|
Piszemy wszystko to, czego boimy się powiedzieć na głos .
|
|
 |
|
Wiesz dlaczego jak rysujesz dwa serca nigdy nie są równe? Bo zawsze jedna osovba kocha bardziej.
|
|
 |
|
A może właśnie tak miało być? Może miała się w nim zakochać bez wzajemności, żeby zrozumieć, że nie zawsze to czego pragnie może należeć do niej? Przecież ona była tylko zwykłą, małą dziewczynką która zakochała się w jego dużych oczkach, w tym jego uśmiechu, w tym jego sposobie bycia i w tej jego minie. A on był tylko zwykłym małym chłopcem, który nie wiedział, że jest jej marzeniem.
|
|
 |
|
Paradoks - próbować ratować coś co nas niszczy...
|
|
|
|