 |
|
uczę się żyć tym co mam. nie oczekując więcej. doceniając każdy z oddechów, który jest mi dany.
cieszyć się każdym, nawet tym najbardziej pochmurnym porankiem.
wierzę, że nadejdzie dzień kiedy będę w stanie stanąć w środku nocy na balkonie
i zacząć krzyczeć jak obrzydliwie jestem szczęśliwa.
|
|
 |
|
podzielę się dziś moją samotnością na pół. lubię się dzielić. chcesz trochę?
|
|
 |
|
chciałabym abyś któregoś dnia pomyślał sobie, że jest taka osoba na świecie, która myśli o Tobie nieustannie.
chciałabym abyś umiał dostrzec różnice między jej myślami, a innych dziewczyn.
Ona kocha Cię za to jaki jesteś, a nie za to kim jesteś.
kocha Cię pomimo wszystkich sprzeczności swego serca, kocha Cię pomimo, że przez to ją znienawidzili,
kocha Cię, bo jesteś jej życiem, nadzieją, światełkiem w ciemnym tunelu, w którym nie raz się pogubiła.
Ona wie, że nigdy nie będzie Cię mieć, wie o tym doskonale. wciąż karmi swój umysł kłamstwami.
spokojnie, będzie dobrze./ heilig
|
|
 |
|
zostawiłeś mnie, nie pytając czy dam radę przeżyć.
nie pozostało mi nic, oprócz improwizacji życia.
|
|
 |
|
odszedł. ale teraz siedzi, gdzieś tam na chmurze i każdego dnia,
podpowiada mi jak żyć. jest moim aniołem.
|
|
 |
|
zabronił mi mówić o miłości. powiedział, że o tak potężnym zjawisku, można jedynie szeptać.
|
|
 |
|
boję się przyznać do miłości. żyję z nadzieją, że się domyślisz.
|
|
 |
|
nie wierzę, że Ciebie już nie ma. pomimo tego, że wszyscy w okół, ciągle mi to powtarzają.
przecież wciąż Cię słyszę, widzę, czuję. wierzę, że jesteś. a ja nie mam schizofrenii.
|
|
 |
|
coś musi w tym, być. ewidentnie.
|
|
 |
|
on mnie kocha. fakt, że jeszcze o tym nie wie, o niczym nie świadczy.
|
|
 |
|
niebezpiecznie, zaczyna się robić, gdy podświadomość wymyka Ci się, spod kontroli
|
|
 |
|
nie znając, mojej kardynalnej naiwności, wysyłasz mi sprzeczne komunikaty.
|
|
|
|