 |
|
stałam z koleżanką, jej chłopakiem i przyjaciółką. uśmiechałam się do dziewczyn kiedy nagle chłopak jednej z nich zagadał. - co się tak śmiejesz? - spytał sarkastycznie. - Ja? - spytałam zdziwiona. - no Ty, Ty. - odparł. już chciałam rzucić jakąś ironiczną uwagę, kiedy wcięła się jego dziewczyna. - podrywa Cię. - wypaliła a Ja zaczęłam krzyczeć, że nie. on uśmiechnął się tylko. - a jeśli poderwie? - spytał z miną niewiniątka. widziałam jak jego dziewczyna mierzy go spojrzeniem a Ja z uśmiechem wpatrywałam się w jego niewinną minę. - ona woli A! - krzyknęła przyjaciółka. - kogo? - spytał zaciekawiony. - no Twojego kolegę. - odpowiedziała. nie zdążyłam nawet krzyknąć, kiedy on wiedział już wszystko. mierzył mnie wzrokiem pomieszanym z wyrzutem a za razem zaniepokojonym. - idę. - krzyknęłam znając już jego plan, w którym miał uczestniczyć też ten chłopak. ledwo wyszłam z budynku kiedy dostałam smsa. na wyświetlaczu było imię chłopaka koleżanki. ' będziesz cierpieć. ' odczytałam.
|
|
 |
|
była wigilia klasowa. właśnie skończyłam składać życzenia koleżance, kiedy podszedł do mnie uśmiechnięty od ucha do ucha kumpel. - no maluszku.. wszystkiego najlepszego. zdrowia, szczęścia oraz odwzajemnionej miłości. żebyś się tak często na mnie nie wkurwiała i zaczęła czasem myśleć o innych. - powiedział ze śmiechem całując mnie w policzek. - wzajemnie głupku. - mruknęłam uśmiechnięta. szłam usiąść, kiedy podbiegł do mnie jeszcze raz odciągając mnie na bok. - słuchaj, ale z tą miłością to hmm.. życzę Ci takiej prawdziwej miłości, szczęśliwej. żebym już nigdy nie musiał patrzeć w Twoje zapłakane oczy i mówić, że się ułoży. żebym już nigdy nie słyszał, jak siedzisz sama na przystanku i powtarzasz, jaka to jesteś beznadziejna rysując szkłem po ręce. żebym nigdy więcej nie spotkał Cię z fajką i wódką, bo to połączenie zdecydowanie nie dla Ciebie. - szepnął, i przytulił mnie.- a teraz nie udawaj takiej twardej tylko wypłacz się, ostatni raz w tym roku. - wyjąkał zasmucony.
|
|
 |
|
O kurwa ale łeb mnie napierdalala.. -weź aspirynę, popij wódką, wciągnij dwie kreski i możesz być pewna że pomoże -człowieku ja jestem jeszcze w szkole, skąd ja Ci tu aspirynę wezmę?
|
|
 |
|
-znasz dobrze angielski .? -nie . - no to i love you . - to akurat znam .
|
|
 |
|
Podczas czasu przeznaczonego na czytanie lektury doszłam do wniosku, że mam fajny sufit. Tak mój sufit jest bardzo fajny.;p
|
|
 |
|
Ciebie, Ciebie, Ciebie, Ciebie, Ciebie, Ciebie, Ciebie, Ciebie, Ciebie nigdy dość. ♥
|
|
 |
|
Jeśli nie masz co powiedzieć, to nie otwieraj gęby, kłapiesz głupim ryjem jakbyś sam był
kurwa święty. Niektórzy jak mendy żyją na cudzych jajach, wypierdalaj! Zakompleksiony pajac.
Zgraja takich jak ty może czyścić nam buty, zjeżdżaj do budy nie masz honoru kundlu zapluty.
Niepotrzebne nam nuty, gramy muzykę miasta, daj na full, wdepnij gaz niech opony mielą asfalt.
|
|
 |
|
-ile dałaś za te buty ?
-a tak ze dwa , trzy razy .
|
|
 |
|
- interesują mnie samoloty , bo latają.
- a Ciebie ?
- a mnie interesuje pralka, bo się kręci.
|
|
 |
|
niemiecki to nie język , to choroba gardła .
|
|
 |
|
lekcja polskiego, nauczycielka dała nam jakieś zadanie gdzie trzeba było wymienić cechy charakteru. - jacy są ludzie? - zapytała pisząc coś na tablicy. - zazdrośni. - rzuciłam patrząc w jego stronę. - obrażalscy. - syknął chamsko się uśmiechając. - nieufni. - powiedziałam. - zdradliwi. - dopowiedział. - zapatrzeni w siebie. - wyszeptałam cicho. - uparci. - patrzył na mnie aroganckim wzrokiem. - kłamliwi. - rzuciłam. - mimo iż udają że mają wszystko gdzieś to im zależy. - powiedział. - i kochają tych których nie powinni. - syknęłam spuszczając wzrok. - tęsknią udając że tak nie jest. - odparł cicho wpatrując się we mnie tymi kurewsko zielonymi tęczówkami i wstając w ławki wyszedł z klasy. po pięciu minutach napisał mi sms'a o treści 'kocham Cię i zależy mi na Tobie. czy ty tego nie widzisz?'
|
|
|
|