 |
|
chcę być znów Twoja, pozwól mi. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
Wieczór za wieczorem mi mija na emocjonalnej Pezeta, wszystko krzyczy pustką, nikotyna przenika do płuc, czas zatrzymuje się na piosence " Światła zgasły ", łzy powoli napływają do oczu, to przywołuje za dużo wspomnień, mam przed oczami moment, kiedy pierwszy raz Cie ujrzałam, wszystko potoczyło się za szybko, zbyt szybko. Do dziś nie mogę pojąć czemu nie ma Cie obok, a serce wciąż wystukuje w znanym mi już rytmie słowa " wróć ". I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
pragnę znów poczuć ciepło Twoich dłoni na moim ciele, chcę byś swoimi wargami otulił moje i byś patrzył mi tak w oczy nie mówiąc nic, uśmiechał się szczerze i szeptał jak bardzo chcesz bym była przy Tobie. i tyle. trochę bardzo mi bez Ciebie źle. może umrę. to chyba nieważne. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
Mówiąc, że samobójcy to tchórze, zastanów się ile odwagi trzeba mieć by skończyć z własnym życiem.
|
|
 |
|
Wiem na pewno, że między nami gdzieś w oddali jest jakaś przestrzeń w którą w końcu jedno z nas wpadnie.
|
|
 |
|
Mówią, że skleroza nie boli. Kłamią. Mnie boli kiedy o mnie zapominasz.
|
|
 |
|
Leżę i spoglądam w okno. Moje serce cicho
puka do Twojego, a ono mu otwiera i znowu są
razem. Śpiewają razem ulubione kawałki i jedzą
słodycze. Pomiędzy nami są kilometry ale
głęboko patrzę w czarne niebo jak w Twoje
źrenice i wiem, że Ty też to robisz. Przymykam
lekko powieki by wczuć się w każdy skrawek
naszych obietnic składanych na zawsze.
Półksiężyc rzuca światło na moją twarz, a pod
pokrywą moich powiek rodzi się Twój uśmiech.
Czuję Cię tu. Tak silnie, tak mocno. I choć
tęsknię mocniej ciągle, tak jak mocniej kopie
życie, to w końcu będziemy razem choćby to
miało trwać. Będę Odyseuszem, który będzie
szukał powrotu do domu, do wiernie czekającej
Penelopy, do świata, gdzie liczą się wspólne
oddechy i złączone dłonie. Dziś zasnę znów
sam, ale wiem, że serca wtulone spędzą razem
kolejną noc. Dobranoc, skarbie.
|
|
 |
|
Biegniemy, gubiąc wszystko, co ma znaczenie.
|
|
 |
|
Nic tak szybko nie zbliża dwóch osób, jak nienawiść do trzeciej.
|
|
 |
|
Pytasz, dlaczego to robię? Żebyś będąc z nią pamiętał, co czułeś będąc ze mną.
|
|
|
|