 |
|
nie umiem sobie tego poukładać
nie potrafię skleić pękniętej porcelany
|
|
 |
|
prawda jest taka, że gdybym mogła być z kimkolwiek, dalej chciałabym być z tobą
|
|
 |
|
Strach pomyśleć co by było gdybyś teraz odszedł.
|
|
 |
|
Gdybyś był
Tak jak Cię nie ma
Wróciłoby moje szczęście.
|
|
 |
|
a gdy życzyłam Ci szczęścia z nią powiedziałeś,
że to ja jestem Twoim szczęściem...
|
|
 |
|
Pełna swoboda, kiedy możesz wyłączyć telefon
na czas nieokreślony.
Kiedy nie musisz się obawiać,
że zostaniesz zasypana wiadomościami,
na które natychmiastowo odpowiesz 'ja Ciebie też' ,
pełna podekscytowania.
Swoboda - nikogoniekochania.
|
|
 |
|
Nie chcę żeby tak było. Nie chcę żeby moje życie tak wyglądało. Ta cholerna świadomość że nie masz nic, że tracisz wszystko co masz. Na własne życzenie, przez swój charakter, sposób bycia. Chcesz wszystko naprawić, stać się inną osobą, ale z drugiej strony czy warto być kimś kim się nie jest? Udawać kogoś innego. Kiedyś przyjaciele wiedzieli o mnie wszystko. Teraz wiedzą coraz mniej. Wszystko straciło swoją magię. Pogubiłam się w swoim idealnym świecie. Nie potrafię odróżnić intencji ludzi. Nie wiem komu ufam, komu mogę, komu chcę zaufać. Nie wiem do czego zmierzam, na co czekam. Sama siebie nie znam. Nie wiem co czuję. Otacza mnie tylko cholerna monotonia i pustka. Jestem w czarnej kropce z której muszę wyjść jak najszybciej. / simplel
|
|
 |
|
Brakuje mi ciepła Twoich rąk,
które tak często nie pozwalały,
by moje zmarzły ..
|
|
 |
|
nie pytaj,
bo nie pamiętam
|
|
 |
|
dotyk twoich zawsze ciepłych dłoni,
smak twoich słodkich ust,
uśmiech twoich stęsknionych oczu
- cholernie mi tego brakuje
|
|
 |
|
Być może jeszcze kiedyś spotkamy się przypadkiem na ulicy , spojrzymy na siebie z uśmiechem i na nowo się poznamy.
|
|
 |
|
Pod poduszką trzymam każdy sen o Tobie. Może kiedyś jeszcze będę chciała Cię zobaczyć.
|
|
|
|