 |
|
nie łap doła , obrabiają ci dupe , bo wymiatasz
|
|
 |
|
Czasem nie wolno odpuścić i stanąć z boku
bo w życiu są sprawy dużo ważniejsze niż spokój...
|
|
 |
|
A to pewnie Ci,
którzy są sobą w nocy, we dnie i..
mają dosyć tych, którzy są nakręcani,
jak zabawki wśród głupawki.
|
|
 |
|
Duma nie pozwala spraw naprawić , cóz czasem granice ktoś przekracza, a w życiu? ..Nie ma powrotów, czas przecież nigdy nie zawraca.'
|
|
 |
|
'nie łam się będzie dobrze' , wiem łatwo powiedzieć, ale lepiej mieć nadzieję, niż siedzieć i nic nie mieć
|
|
 |
|
To świat w którym szczerość więdnie
Kłamstwo trzyma w szponach
Wokół czają się fałsz i zdrada
Prawda jest najcenniejsza
Używa się jej oszczędnie.
|
|
 |
|
a Twoje słonko jest od rana za chmurą i ma oczy spizgane holenderską naturą. |?
|
|
 |
|
Myślałam, że będzie na zawsze. Teraz wiem, że nigdy nie ma na zawsze.
|
|
 |
|
Zemsta bedzie słodka... Skarbie...
|
|
 |
|
Jeśli to prawda co sie dowiedziałam.... to nie na Twoim miejscu nie chciałabym byc w twojej skórze...
|
|
 |
|
[na kacu] M: czuję jak resztki moje mózgu odrywają się od czaszki. S: nie mów mi o mózgu, bo zaczynam za nim tęsknić.
|
|
 |
|
Widzę chmury na nich myśli moje zapisuję. Widzę piekło tam na oddzielnej refren kuję. Całkiem łatwo przychodzić mi tutaj wena, boże W niebie 3 zwrotka, w piekle dwa słowa może. Sugestia w sekundę chcę być lepszy dla muzyki. Będę aniołem zapisujący wersami wasze krytyki. Wszechmocny daj mi na ziemi tą jazdę magiczną. Spotkanie z Piotrem lub rozmowę telefoniczną. Pomódl się o moją misję na ziemi i o moje zdrowie. Zanim zapytam znowu twoją osobę o nową drogę. W końcu słowa od ciebie błyskawicą migają. Puszczę Cię bo słuchacze o sprawiedliwość wołają. I dzięki wam budzę się na stole operacyjnym. Mam gips na ręce i dalej jestem prostolinijnym. Przed szpitalem stoi ławka na niej kartka i długopis. Realizuję cel życiowy, to jest mój rysopis.
|
|
|
|