 |
|
nie bój się o mnie. poradzę sobie. zawsze sobie radzę. zwłaszcza po rozstaniach.
|
|
 |
|
jestem naiwna, ufam miłości. /Marika
|
|
 |
|
wypity alkohol dodał mi odwagi, jednak to za mało by powidzieć ci co czuję. /stawiamnachillout
|
|
 |
|
i obiecaj mi, że bez Ciebie żyć też się da.
|
|
 |
|
w sumie nie jesteśmy razem, więc nie masz obowiązku pisać tylko ze mną. więc teoretycznie mnie nie obchodzi czy piszesz z kimś jeszcze. teoretycznie..
|
|
 |
|
ostatnio wszyscy są szczęśliwi. tylko nie ja.
|
|
 |
|
ZOZOLANDIA to świat, w którym rządzi NAMALOWANAKSIEZNICZKA i którego OKIEMNIEOGARNIESZ. MOJEKUURWAZYCIE kryje się przed tą planetą. nie interesuje ich DEFINICJAMILOSCII. NIECALKIEMLUDZKA jest ta planeta, więc WEZNIEPIERDOL i OGARNIJSIECHLOPIEx3, bo tam robią WIECEJ_NIZ_MOZESZ ty tu. 61SEKUND trwa tam minuta, więc PODOBNOPOPIERDOLONY SKEJTER jest WYLUZ0WANY. BURDEEL tam nie istnieje, także OBCZAJZIOMEK ten świat. ZMOJEJPERSPEKTYWY jest on OSTRO_PORABANY. bywajcie, PJONA. / mojekuurwazycie
|
|
 |
|
kolega podał mi małe szkiełko do ręki. popatrzałam na nie, zawahałam się, po chwili przyłożyłam do buzi i odpaliłam. poczułam ten smak, którego w ustach nie miałam już półtora roku. trzymając ten dym w płucach, czułam jak mnie krztusi. emitując go kąciki ust w bardzo szybkim tempie unoisły się ku górze. od dłuższego czasu nie miałam tak zajebistego samopoczucia. byłam szczęśliwa i to naprawdę szczęśliwa. boje się, że znów wpadnę w te gówno, ale jeżeli jak narazie to jedyna droga by znów szczerze się uśmiechać to chyba zaryzukuje. /stawiamnachillout
|
|
 |
|
są pewne granice, które na ogół przekraczasz. mimo, że cie kocham, częsciej nienawidzę i mam ochote zabić. i choć tak na codzień się sprzeczamy nasze poważniejsze kłotnie naprawdę bolą i czasem się zastanawiam co w ciebie wstępuje bracie podczas właśnie takich naszych sporów. /stawiamnachillout
|
|
|
|