głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika kana.12

no kurwaaa  przejebane będzie. nie tylko rocznik 96 ale i 97 też     teksty neverlookbaby dodał komentarz: no kurwaaa, przejebane będzie. nie tylko rocznik 96 ale i 97 też ; / do wpisu 14 kwietnia 2011
wszytkiego najlepszegO.      StooO LaTeK       teksty neverlookbaby dodał komentarz: wszytkiego najlepszegO. ;* , StooO LaTeK ;* ;) do wpisu 14 kwietnia 2011
fajne wpisy.    teksty neverlookbaby dodał komentarz: fajne wpisy. ;) do wpisu 14 kwietnia 2011
fajneee. !    teksty neverlookbaby dodał komentarz: fajneee. ! ;) do wpisu 14 kwietnia 2011
tym jedynym chłopakiem   który pozostawie w mojej pamięci do samego końca będziesz właśnie Ty !   to jest pewne   3 !     neet.

neverlookbaby dodano: 14 kwietnia 2011

tym jedynym chłopakiem , który pozostawie w mojej pamięci do samego końca będziesz właśnie Ty ! - to jest pewne < 3 ! | | neet.

 Czasem gdy patrzę na twoje zdjęcia 'Tatusiu' to myślę że cie kocham . A to jest czysta nienawiść. Nienawidzę cie za to że mnie zostawiłeś te 14 lat temu    i musiałam wychowywać się bez cb

neverlookbaby dodano: 13 kwietnia 2011

-Czasem gdy patrzę na twoje zdjęcia 'Tatusiu' to myślę że cie kocham . A to jest czysta nienawiść. Nienawidzę cie za to że mnie zostawiłeś te 14 lat temu ;( i musiałam wychowywać się bez cb ;(

najlepszegO.    teksty neverlookbaby dodał komentarz: najlepszegO. ;* do wpisu 12 kwietnia 2011
Tooo... Twoje usta powiedziały  że to je mam całować    Twoje ciało powiedziało  że to je mam dotykać    3

neverlookbaby dodano: 12 kwietnia 2011

Tooo... Twoje usta powiedziały, że to je mam całować, Twoje ciało powiedziało, że to je mam dotykać, < 3

no .     teksty neverlookbaby dodał komentarz: no . ;(( do wpisu 11 kwietnia 2011
Nie obchodzi mnie co myśli ślepo hejtujący półmózg.

niejarajsietak dodano: 11 kwietnia 2011

Nie obchodzi mnie co myśli ślepo hejtujący półmózg.

  Co robisz?   Jestem w Nowym Jorku  czekam na limuzynę  która zawiezie mnie Wellington Hotel  gdzie wypiję lampkę szampana z Jamesem Bondem  dzięki któremu wystąpię w najnowszym sezonie CSI Miami.   Naprawdę?   Nie  na fejsie siedzę.

niejarajsietak dodano: 11 kwietnia 2011

- Co robisz? - Jestem w Nowym Jorku, czekam na limuzynę, która zawiezie mnie Wellington Hotel, gdzie wypiję lampkę szampana z Jamesem Bondem, dzięki któremu wystąpię w najnowszym sezonie CSI Miami. - Naprawdę? - Nie, na fejsie siedzę.

Stała zakrwawiona na środku szpitalnego korytarza. Rozłożone w bezradności dłonie  mokre od deszczu włosy i łzy na twarzy. Podszedł do niej policjant i złapał ją za ramiona. Trzęsła się niesamowicie. Dotknęła dłonią ust  brudząc się przy tym krwią. Spojrzał na nią pytającym wzrokiem i czekał. Stali tak jakieś trzy minuty  aż w końcu dziewczyna się odezwała. Mówiła bez ładu i składu. 'Strzelił. Dostał w klatkę. Strzelił do niego. Do braciszka. Mojego braciszka. On upadł i bardzo się...Miał dreszcze. Mówił  że mu zimno. Leciała krew. Dużo krwi. A później ktoś przyjechał i odciągnął mnie. Nie zdążyłam powiedzieć mu  jak bardzo go kocham. I jestem tutaj. Ja nie wiem gdzie iść. Nie wiem co mam robić.' Szeptała  zsuwając się na podłogę. Łkała głośno  później coraz ciszej i ciszej  aż całkiem umilkła  zatapiając wzrok w zakrwawionych dłoniach. 'Oni przyszli. Lekarze. Powiedzieli  że nie żyje. Tak o. Po prostu. Nie żyje.' Krzyk rozdzierał jej gardło.

niejarajsietak dodano: 11 kwietnia 2011

Stała zakrwawiona na środku szpitalnego korytarza. Rozłożone w bezradności dłonie, mokre od deszczu włosy i łzy na twarzy. Podszedł do niej policjant i złapał ją za ramiona. Trzęsła się niesamowicie. Dotknęła dłonią ust, brudząc się przy tym krwią. Spojrzał na nią pytającym wzrokiem i czekał. Stali tak jakieś trzy minuty, aż w końcu dziewczyna się odezwała. Mówiła bez ładu i składu. 'Strzelił. Dostał w klatkę. Strzelił do niego. Do braciszka. Mojego braciszka. On upadł i bardzo się...Miał dreszcze. Mówił, że mu zimno. Leciała krew. Dużo krwi. A później ktoś przyjechał i odciągnął mnie. Nie zdążyłam powiedzieć mu, jak bardzo go kocham. I jestem tutaj. Ja nie wiem gdzie iść. Nie wiem co mam robić.' Szeptała, zsuwając się na podłogę. Łkała głośno, później coraz ciszej i ciszej, aż całkiem umilkła, zatapiając wzrok w zakrwawionych dłoniach. 'Oni przyszli. Lekarze. Powiedzieli, że nie żyje. Tak o. Po prostu. Nie żyje.' Krzyk rozdzierał jej gardło.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć