 |
|
[2] Godzinami mógłbym rysować przed oczyma ich wyobraźni Twój obraz, by na koniec powiedzieć: "To właśnie dlatego nie zrobię nic by ja odzyskać. Tutaj nie chodzi o mnie, tylko o nią. O jej uczucia a nie mój ból. Jest zbyt cudownym człowiekiem, by znów cierpieć prze kogoś takiego jak ja. Kogoś, kto z całych sił chciał dać jej szczęście, ale nie potrafił". I mógłbym wtedy podnieść wzrok i ze łzami w oczach spojrzeć na nich wszystkich. Na tych ludzi, którzy nigdy nie doświadczą tego co ja. Którzy nigdy nie byli w stanie kochać kogoś tak, że ta miłość aż bolała i codziennie dawała do zrozumienia, że jeśli ona jest szczęśliwsza beze mnie, to ja bez względu na to ile jeszcze zapłakanych i pogrążonych w cierpieniu nocy będę musiał znieść, nie będę jej tego szczęścia pozbawiał. \wieleprzegrałem
|
|
 |
|
Czasami chciałbyś skrawek nieba, ale się nie da.
Nie ten czas, nie ten człowiek, nie ta planeta - temat rzeka. '
|
|
 |
|
Powiem Ci coś mordo tak by ci utkwiło w głowie - jeśli ktoś coś spieprzył to na bank był tamten drugi człowiek. '
|
|
 |
|
Od dawna nie obchodzi mnie co o mnie mówią ludzie,
co prawda, a co nie prawda wiem i chuj wam w buzie. '
|
|
 |
|
Skoro nie rozumiesz rzeczy, które mnie bolą,
to tylko mój hip-hop umie pojąć to wszystko. '
|
|
 |
|
może właśnie pijesz, bakasz, wciągasz, jarasz przy tym ziomuś,
może siedzisz sam jak ja w domu, w pustym pokoju,
słyszysz mnie i mój wokal, mówi, głos który szepcze:
'jesteśmy tacy sami, nawet gdy zmieniamy miejsce'
|
|
 |
|
znów kumple i ławka, fajka, browar i klatka, babranie się w gównie,
to po ojcu mam żal do świata i zaraz się wkurwię
|
|
 |
|
wiem, że w tłumie prócz moich znajomych ktoś rozumie jeszcze:
życie to syf, więc z brudu pragnie wyciągnąć Ci szczęście
|
|
 |
|
nerwy szargają ból, boli jak przedtem, z braku kontroli chlejemy, zmieniając miejsce
|
|
 |
|
Uwierz, wstyd mi. Za ten czas, za to miejsce. Ludzi, wartości - bo ten świat zgubił serce... '
|
|
 |
|
Żyję dla takich chwil, kiedy bierzesz haust powietrza i krzyczysz : ' chwilo, proszę, bądź wieczna. '
|
|
 |
|
No to zdrowie gospodarza, choć zniknął. Wypijmy za młodość, za hip-hop.'
|
|
|
|