 |
|
i tak po prostu, znów zapomnieć cie..
|
|
 |
|
Idę na balkon, w ręku szlug, telefon w drugiej, i napisałbym do Ciebie, ale jakoś brakuje słów, zadzwoniłbym do Ciebie, ale wiem, że tego nie chcesz, wybełkotał, że Cię kocham, tu jest źle i serio tęsknię
|
|
 |
|
nie żałuję, bo nie można żałować tego,że było się szczęśliwym :)
|
|
 |
|
Czasami podkręcona piłka trafia prosto ciebie. Czasem ją łapiesz, a czasem uderza cię mocno w głowę. / cmw
|
|
 |
|
Wiesz jak się czuję gdy zerkam na wasze zdjęcie,
|
|
 |
|
Dlaczego ktoś ma mi mówić co jest dobre, a co złe.
Powiedz dlaczego mam myśleć tak jak oni.
Pokazują palcem gdzie początek a gdzie koniec jest.
Pierdole ich, przecież jestem wolny.
|
|
 |
|
Życie nie sprawia, że spotykasz ludzi, których chcesz spotkać. Życie daje Ci ludzi, którzy muszą Ci pomóc, zranić Cię, pokochać, opuścić i sprawić, że staniesz się osobą, którą masz się stać.
|
|
 |
|
Kiedyś nie obchodziły mnie uczucia innych
Potrafiłem zranić, myslałem, że jestem silny.
Zawsze kolejny dzień był dobrym dniem.
Kiedyś raniłem teraz wszystko jest przeciwko mnie.
Staram się nie okazywać uczuć nigdy i wiem, ze to wszystko mnie bardziej niszczy.
|
|
 |
|
Brak drogowskazu świadczy o tym, że Twe miejsce
Nie jest tam gdzie pokazują, lecz tam gdzie Twoje serce.
|
|
 |
|
chciała tylko chwilę pobyć ze swoimi problemami, na chwile odłączyć się od całego świata i po prostu popatrzeć w piękny, pomarańczowy księżyc. tej nocy był wyjątkowo piękny. cały czas myślała tylko o tym, żeby włączyć ten jebany tel, który rzuciła gdzieś w trawę i napisać do niej. napisać, że tęskni. zapytać co u niej. posłuchać jej marudzenia. postanowiła jednak nie pisać. wbrew sobie siedziała na trawie, płakała i patrzyła w niebo. kilka godzin później, kiedy księżyc wbił się wysoko na niebo, włączyła telefon i odczytała, długie choć jednoznaczne, "znikam z twego życia". razem z dniem skończyło się jej szczęście, razem z księżycem odszedł sens jej życia. a jeszcze niedawno miał trwać wiecznie. /katajiina
|
|
 |
|
– A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? – spytał Krzyś, ściskając Misiową łapkę. – Co wtedy?
– Nic wielkiego. – zapewnił go Puchatek. – Posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika. | a więc siedzę i czekam. i bądź pewna, że nigdy nie zniknę. mimo, że odeszłaś.
|
|
|
|