 |
czasami wracam jak syn marnotrawny, widzę dumę w Twoich oczach, kiedy dawno każdy by się poddał
|
|
 |
czasem kiedy wolny dzień, to są najlepsze dni, będzie tu kolejnych pięć i nie musimy mówić nic tylko, śmiejmy się, bo to najlepsze dni są, dla Ciebie i mnie i nawet jeśli kiedyś w tym będzie mniej mnie, mówisz, że kochasz, mówisz, że tylko mnie i mnie
|
|
 |
nie dbam o sławę, smak sławy jest dla słabych
ja jestem sobą, ty możesz tylko marzyć
|
|
 |
patrz na te panny
każdy chciałby wiedzieć, co teraz je kręci
ja to wiem i wiem dlaczego każdy gnojek chciałby teraz być MC
|
|
 |
i nie musimy nawet śnić, bo jest pięknie, robić te ahaha nim słońce wzejdzie.
muszę pozdrowić teraz wszystkie te poprzednie, nim powiem, że nie dorastacie do pięt jej
|
|
 |
chodzi o flote, o najby, o złote, o najki
|
|
 |
jak pieprzyć świat to niech to będzie kamasutra
|
|
 |
ludzką potrzebę rozmów, z których wynika coś
zaspokój, ja cały kosmos dam Ci za to
|
|
 |
świat dawno zaczął kończyć się,
cel się rozmył lecz wraca,
a jej oddech jest mi najdroższy
|
|
 |
Chcemy być obecni w życiu innych ludzi, w ich rozmowach, myślach, marzeniach, planach. Chcemy czuć się potrzebni i zauważani. A może po prostu boimy się, że nikt nie zauważy naszej nieobecności.
|
|
 |
Najgorsze w życiu są niedopowiedzenia. Niepewność co do niektórych sytuacji, zdarzeń sprawia, że sama w głowie układam sobie mnóstwo powodów dla których ktoś postąpił tak czy inaczej. Na przemian usprawiedliwiam siebie, że problem nie leży po mojej stronie po czym dochodzę do wniosku, że chyba faktycznie ze mną jest coś nie tak. Czasami chciałabym po prostu znać odpowiedź, nawet jeśli miałaby być ona bolesna.
|
|
 |
Zależało mi na kimś, kto będzie moją kotwicą, wiesz? Kto będzie dzwonił dzień w dzień z pytaniem, czy wszystko w porządku. Pobiegnie w środku nocy do apteki, gdy zachoruję. Będzie tęsknił, jak wyjadę.I kochał, bez względu na wszystko.
|
|
|
|