"Ola nie! nie waż się tego zrobić!"- słyszę w głowie swój własny głos. nie wiem co się ze mną dzieje, jestem pogrążona w rozpaczy i zaczyna mi brakować starych czasów ale to przecież nie jest jeszcze powód żeby wpatrywać się w jego numer przez połowę wieczoru. wystarczyłoby żebym wcisnęła zieloną słuchawkę a te głupie dziewięć cyfr zamieniłoby się w jego głos...
nie jestem desperatką żeby narzucać się osobie która już od dawna nic do mnie nie czuje. tak naprawdę nawet nie chciałabym znów wplątać się w związek z nim bo wiem że po wszystkim bardzo bym cierpiała aczkolwiek kiedy widzę za oknem wiosnę zaczynam tęsknić do tych dni kiedy byliśmy razem. te krótkie chwile szczęścia na zawsze zostały w moim sercu i nie umiem się ich pozbyć.
Czasem nie mówię nikomu jak naprawdę się czuje. Nie dlatego, że nie wiem. Nie dlatego, że boję się ich reakcji. Nie dlatego, że im nie ufam, ale dlatego, że nie znajdę odpowiednich słów, żeby mogli chodź w małym stopniu mnie zrozumieć.