 |
Było popołudnie. Ubrała kurtkę i buty , po czym wyszła z domu. Szła chodnikiem, a obok była ruchliwa ulica. Myślała o Nim. Łzy napływały jej do oczu. Nie mogła zapomnieć tego , co jej zrobił i jak ją potraktował. Po chwili się zatrzymała. Rozejrzała dookoła , założyła słuchawki na uszy , włączyła jak najgłośniej muzykę i weszła na ulicę. Szła środkiem drogi, zamknęła oczy a łzy coraz bardziej spływały jej po policzku. A po chwili było już po wszystkim. Jej dusza unosiła się ku niebu i spoglądała na ciało dziewczyny..
|
|
 |
Gdy ktoś zastanawia się czy kocha, to kochać przestał na zawsze..
|
|
 |
- Masz, tutaj rachunek. - Jaki rachunek do cholery?! - Jak to jaki? Ten za, 398 nieprzespanych nocy, 879 zużytych chusteczek, 6 litrów wypitego wina, 297 wypalonych papierosów, 12 zjedzonych tabliczek czekolady i 8 litrów pochłoniętych lodów. + 22% vat, za opuchnięte oczy i rozmazany tusz.
|
|
 |
Trochę wina, żeby zapomnieć. Kilka papierosów, żeby zrozumieć. Paczka chusteczek, żeby wypłakać i nowa miłość, żeby być szczęśliwą.
|
|
 |
Jedyną, główną, piepszoną ii nie kończącą się moją słabością jesteś Ty..
|
|
 |
Nie mam już siły po raz kolejny mówić Ci 'Żegnaj ' ..
|
|
 |
Jest taka jebana granica pomiędzy miłością a przyjaźnią . - Naiwnoość jej na imię.
|
|
 |
czasem są w życiu takie drobne sytuacje , które sprawiaja , że twoje poglądy odmieniają się całkowicie , że zaczynasz patrzeć na to co robisz z innej perspektywy , że zaczynasz biec szybciej .. a wszystko za sprawą dotyku ,jednego przelotnego dotyku
|
|
 |
jestem głupia. wszystko zepsułam.
|
|
 |
Przebacz, nie jestem idealny,
Ale chociaż zabiorę Cię z sobą i nigdy nie zostawię.
|
|
 |
Bez Ciebie wszystko było dla mnie tak nieważne,
naprawdę kocham Cię.. naprawdę.
|
|
|
|