 |
|
Wypełniam przestrzeń zwykłym powietrzem szukając tego co zwą pozornie szczęściem. / E. Lisowska
|
|
 |
|
byłeś dla mnie zawsze.mogłam zadzwonić nawet o piątej nad ranem - a w słuchawce nie usłyszeć krzyku, tylko poważne 'co jest?'. miałam Cię na wyłączność - gdy tylko coś się działo, byłam najważniejsza. wysłuchiwałeś każdego mojego problemu - i dawałałeś mi dojrzałe rady. krzyczałeś, gdy nie potrafiłam się pozbierać. nie podawałeś mi ręki - tylko motywowałeś do tego, bym sama wstała z gleby. tłumaczyłeś mi każdą emocję, każde zagranie, każde słowo, którego nie mogłam ogarnąć. mówiłeś mi o sobie wszystko. byłam pierwszą, która wiedziała o każdym Twoim problemie. potrafiliśmy się dla siebie podnieść z łóżka o godzinie czwartej , gdy tylko drugie miało problem - nie zważając na to, że o szóstej trzeba było wstać - czy to do szkoły, czy do pracy. byliśmy dla siebie tak bardzo ważni.. i wszystko po to by teraz dać mi do zrozumienia, że znaczyłam tyle co zeszłoroczny śnieg? w sumie nawet mniej - bo gdy on topniał, przejmowałeś się, że będzie błoto-a gdy traciłeś mnie,byłeś obojętny../veriolla
|
|
 |
|
chce zaczac od nowa , z czysta karta, chce miec jego, choc juz w sumie nie wiem, czy warto
|
|
 |
|
Kompletny brak motywacji może być początkiem końca. Pustka.
|
|
 |
|
Jestem egoistką. Chciałabym mieć coś swojego. Tylko mojego, do czego nikt oprócz mnie nie miałby dostępu. To jak marzenie o talencie, uczuciu czy człowieku. Ale zaraz... wszystko jest dostępne dla innych.//
|
|
 |
|
Kiedy wydaje Ci się, że już zaczyna być dobrze. Uważaj, za chwilę znów coś się spier*oli.
|
|
 |
|
Ludzie są beznadziejni, a ja też jestem człowiekiem.
|
|
 |
|
z każdym dniem, coraz bardziej nienawidzę siebie.
|
|
 |
|
On stracił swój świat, więc próbował przenieść się do innego, paląc za sobą wszystkie mosty, zrywając wszystkie kontakty. Był w wielkim mieście zamieszkanym przez ponad osiem milionów ludzi, ale był też sam i całkowicie mu to odpowiadało. Zdusił w sobie tęsknotę za przyjaciółmi i poprzednim życiem – teraz został tylko on.
Ona dopiero odkrywała swój świat i chciała w nim żyć bez końca, chociaż brzmi to niesamowicie naiwnie i dziecinnie. Chodziła do pracy, spotykała się z przyjaciółmi, chodziła na parady. Nie spaliła za sobą mostów, bo jeszcze żadnych nie zbudowała.
|
|
|
|