 |
|
czasami żałujemy pewnych nieprzemyślanych decyzji, ale czym byłoby zycie bez takich chwil?
|
|
 |
|
'kiedyś było lepiej' słyszane niemalże co chwilę.
|
|
 |
|
każdy z nas ma taka osobę w życiu, że nawet najmniejszy element rozmowy, gestu, czynności przypomina nam o niej. jak cholernnie była dla ans ważna ae nie ma jej w tym momencie.
|
|
 |
|
chciałabym przez jeden nie miec uczuć, sprawdzić czy byłoby mi lepiej, czy umiałabym żyć z myśla w głowie że wreszcie mi nie zalezy.
|
|
 |
|
i wszystko znika, wszystko sie zmienia, nawet my nie pozostajemy tacy sami.
|
|
 |
|
jeszcze spojrzysz na świat moimi oczami
|
|
 |
|
Niewiarygodne jak wiele zmieniło się w ciągu tego roku. Wciąż pamiętał jak obchodzili razem jej ostatnie urodziny. Widział jej uśmiechniętą twarz, gdy rozrywała papier pakunkowy z prezentu, jak jej oczy wręcz tryskały radością i szczęściem kiedy otwierała album przepełniony ich wspólnymi zdjęciami i śmiała się z każdego z nich, wspominając te wszystkie chwile. Zacisnął dłoń w pięść, niemalże rozrywając delikatny materiał kołdry, wydając z siebie kolejny pełen bólu szloch. Nie ważne ile razy wypychał to wspomnienie gdzieś poza umysł, ona wracało ze zdwojoną siłą – szydząc z jego słabości oraz chorej, niemożliwej i tak niewiarygodnie głupiej miłości. Starał się być silny, ale nie mógł powstrzymać fali obrazów, która niespiesznie zaczęła naruszać jego myśli.
|
|
 |
|
odwaga to nie brak strachu
|
|
 |
|
coś musi zabić, aby coś w końcu urzekło
|
|
 |
|
biała noc do białego rana
|
|
 |
|
"To musi być coś więcej niż chemia, która napędza organizm, mamy serca by kochać, uczucia by móc je ranić. Gdzieś, pomiędzy tkankami i słowami jest dusza, która zmusza nas do pokonywania kolejnych granic. "
|
|
 |
|
"Widzę nas w małym kościółku przed ołtarzem. Nakładam Ci obrączkę na twój delikatny palec. Nasi dumni rodzice i wzruszone babcie. Wyznajemy sobie miłość wobec Boga na zawsze. Ty w białej sukni, twarz przykryta welonem. Wpatrzeni w siebie jak pierwszy raz trzymamy się za dłonie. Dziś zabieram cię w najdłuższą podróż twego życia. Pójdziemy w miejsce gdzie najpiękniejszy kwiat zakwita. Bez pytań, zazdrości, łez i zdrady. Przywitam każdy nowy dzień bez obawy. Spójrz przez okno, dla Ciebie dziś pachną kwiaty, dla ciebie świeci słońce i śpiewają ptaki. Jesteś różą co wyrosła na betonach. Ludzie mówią takie szczęście on i ona. Moje serce oczarowała twoja łagodność, Twój uśmiech, charakter, styl i skromność. Mądrość którą posiadasz budzi szacunek. Pobudzasz mnie do życia niczym dobry trunek. Coś na pokaz przez innymi, między nami tego nie ma. Musimy być silni, bo dzisiaj los nas rozdziela.. "
|
|
|
|